Bractwo RPG - Forumowy zgred :)    Bractwo RPG
>> Spal kota on-line!
>> Galeria Avatarów
>> Szukaj
>> Użytkownicy
>> Statystyki
>> Grupy
>> Eustachy - Forumowy Zgred
>> Regulamin !

Witaj w Bractwie RPG - Forum poświęconym grom RPG

    

Rejestracja

 

SbN: Ja nie jestem szalony, to szalenstwem jestem ja.


 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Bractwo RPG Strona Główna -> Kampania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lucjusz Kartezjusz
Boguś linda RPG



Posty: 2012
PostWysłany: Wto Maj 09, 2006 11:03 am # 1
Odpowiedz z cytatem
Jestescie bracmi, polaczeni rytulalem krwi, kazdy z was potrafi bez mrugniecia okiem oddac zycie za drugiego. Ale to nie wy macie tutaj zginac. Jest was dwunastu jezeli liczyc dopiero co przemienionych. A przed wami cel.

Szpiedzy Nosferatu przekazali wam pelne informacje. Trzy mawpiry w srodku, ksieza.. hehe tak tytuluja sie tak jak Ci ktorzy wami kieruja. Zeby tylko wiedzieli jaki paszkwil kladziecie na te ich cala hierarche koscielna haha..

Podchodzicie do katedry. Olbrzymia budowla pelna zlej slawy. Smiertelnicy boja sie jej jak ognia, az dziw ze ta ich cala wiara kieruje ich kroki co niedziela do tego budynku. Zginelo tam wiele osob. W porzaze 130, podczas budowy 6. Ale nie to jest wazne w srodku jest stara krew, wasza nagroda..

Katedra posiada kilka strzelistych wierz i dzwonnice, na dachu dostrzegacie posag olbrzymiego gargulca przytulonego do jednej z wierz, niczym do kochanka, owija go dlonmi w czulym gescie, owija ogonem jakby nie chcial nikomu oddac tego strzelistego kawalka skaly, i rozdziewia pysk odstraszajac zle duchy.

Wielkie dwuplatowe drzwi na 6 metrow wbijaja sie w kamien z ktorego wykonana jest katedra, juz z drugiej strony ulicy dostrzegacie otwarte na oscierz mniejsze drzwi zjnajdujace sie w lewym placie tuch wiekrzych. jeden z was dalby sobie glowe uciac ze to zaproszenie, drugi ze gargolia ruszyla niespokojnie ogonem. Przed wami do pokonania ulica i kilkanascie metrow trawnika, i trzy wampiry, jeden o starej krwi..

Co robiecie...Smile?


_________________
Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE

Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Rhamona
Cieszący Się Życiem



Posty: 1533
Skąd: to tu to tam
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob Maj 13, 2006 12:13 pm # 2
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
Martina

Akcja! No cóż, jak robota to robota. Tego wieczoru Martina zadbała o swoje pragnienie. Przed Koścół przybyła pełna i wręcz różowiutka. Uczusie sytości było bardzo przyjemne, ale myśl o starej krwi jeszcze bardziej. Martina jednak była realistką zdawała sobie sprawę z tego, że akcja jest baaardzo niebezpieczna i tak naprawdę wszyscy mogą zginąć.
Ten stary Malkawian był kolejnym wrzodem na dupie Sabbatu, być może uda im się dogadać? Martina miała nadzieję na pokojowe rozwiązanie. Prykaz odgórny jasno mówił, że ma przeżyć i przekazac informacje, nic nie mówił o zabijaniu...
Owszem cała grupa wampirów zebranych razem z nią pewnie miała złudne nadzieje na chociaż jedna kropelkę uronionej wampirzej potęznej krwi. Ci którzy myśleli o bojowym rozwiazaniu byli głupcami! Tak właśnie myślała Martina i tak własnie chciała zadziałać.
- Dobra idziemy! - powiedziała go zgromadzonych.
Szała pierwsza, przeszła przez ulicę i zaczęła podążać trawnikiem prosto w kierunku drzwi Kościoła. W połowie drogi zatrzymała się i odwróciła w kierunku grupy.
- Ty i ty i ty idziecie ze mną reszta czeka 5 m. przed wejściem.- wybrała spośród nich najwaleczniejszych i najbardziej odpornych.
Cały czas rozglądała się uważnie urzywając mocy nadwrażliwości, szczególną uwagę poświęciła Gargoili.



Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maczek
Pan życia



Posty: 1190
Skąd: olsztyn
Płeć: Mężczyzna
Ostrzeżenia : 1
PostWysłany: Nie Maj 14, 2006 7:03 pm # 3
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
Larry Brown

Dobra jestem na miejscu. co to za nora? o super babeczka znów gada jakby wszystkie rozumy pozjadała.
- dobra już dobra. przecież idziemy. nie musisz się tak wydzierać.
Larry przechodzi przez ulicę i kieruje się do wejścia.

ciekawe jaki idiota poza nami wszedłby do tego burdelu głównym wejściem. spore to jest może kiedyś tu były katakumby jesli ta to może są otwory wentylacyjne a jeśli tak to pewnie są jakieś zwierzęta. oczywiście nikt na to nie wpadnie. trudno, niech pokaże co z niej za przywódca. co ja tu właściwie robie. może wślizgnę się jakoś od tyłu... cholera jasna!
- dobra idziemy. co mam napisać na transparencie powitalnym?



Wyślij prywatną wiadomość
Lucjusz Kartezjusz
Boguś linda RPG



Posty: 2012
PostWysłany: Pon Maj 15, 2006 9:27 am # 4
Odpowiedz z cytatem
Martina

Twoim oczom ukazyje sie kosciol i tylko to. wielka w sumie katedra imponujaca mozliwosciami jakie prezentowaly soba dawne czasy, mozliwosciami wznoszenia budowli..

Gargulec jest zupelnie stabuilny i nie posiada aury.. tak samo mysli powiezchownych.. Jedyne co jest wykonany bardzo dokladnie. Ciekawa rzezba.. Sadystyczne oczy.. ostry jezyk,, kly jak szpikulce... piekne.

Larry Brown

- Abandon All Your Hope... to napisz na transparencie Pajacu.

Ciezki zmeczony glos grubasa po Twojej prawej stronie oznajmil Ci jego mysli. Nawet nie spojzal na cfiebie mowiac to... Dziwne bo po przemianie zrzuca sie tusze a ten dalej ma ze 120 Kg. Palant. Mysli ze moze wszystko jak tlyko poczol potencjal krwi. Pewnie jak przyjdzie co do czego to nawet sie nie zdazy ruszyc.


_________________
Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE

Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maczek
Pan życia



Posty: 1190
Skąd: olsztyn
Płeć: Mężczyzna
Ostrzeżenia : 1
PostWysłany: Pon Maj 15, 2006 11:01 am # 5
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
- chudy nie bądź taki do przodu. Abandon hope. co to na romantyzm cie wzięło. dobra pakujemy sie do środka. dawno nie byłem w kościele. ciekawe myslałem ze już tu nie trafię. proponuje nie wchodzić głównym wejściem. moze jakieś zapleczey czy jak to sie nazywa. chudy idziesz ze mną. przyda się w razie czegoś kroś kto sprawnie się rozprawi z przeciwnikiem.

Larry zaczyna obchodzić budynek ale nie oddala się zabardzo jesli widzi ze idzie sam.



Wyślij prywatną wiadomość
Lucjusz Kartezjusz
Boguś linda RPG



Posty: 2012
PostWysłany: Pon Maj 15, 2006 11:06 am # 6
Odpowiedz z cytatem
Chudy

- Chudy to jest Twoj pysk, ale skoro boisz sie go zadrapac to moge sie przejsc. Moze zobacze w Twoim wykonaniu cos wiecej niz obrazliwe slowa. Wogule to czego sie czepiasz fagasie przeciez nic nie mowilem. niezycie ci niemile czy co?

Grubas ruszyw w Twoja strone calkiem szybkim tepem.. szczegolnie jak na jego rozmiary


_________________
Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE

Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maczek
Pan życia



Posty: 1190
Skąd: olsztyn
Płeć: Mężczyzna
Ostrzeżenia : 1
PostWysłany: Pon Maj 15, 2006 8:49 pm # 7
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
- dobra spoko taki jakiś mam dzień. chyba nie tak dziś zjadłem. ostatnio w telewizji cały czas mówi się o jedzeniu muszę nad tym, pomyśleć. Zdrowe żarcie. Co to niby ma znaczyć?! chomiki mam wcinać?! A słyszałeś o tym zbawieniu. szanuj bliżniego to będziesz zbawiony. Od dziś będę przepraszał za każdym razem jak sobie kogoś dziabnę. co to się porobiło.
O a co to z ziemi wystaje może to jakieś otworki wentylacyjne.


Larry nachyla się i zaczyna piszczeć jak szczur. po chwili pojawiają się jakieś szuru. siadają dookoła i nerwowo machają ogonami. Larry coś do nich piszczy klęcząc na kolanach w trawie.



Wyślij prywatną wiadomość
Rhamona
Cieszący Się Życiem



Posty: 1533
Skąd: to tu to tam
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pon Maj 15, 2006 10:15 pm # 8
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
Martina

Larry nie wkurzał jej od dziś, zanła tego typka na wylot, był przydatny ale jego temperament był czasem nie do zniesienia. Nie był tez głupi i jego wskazówki zdatne były do przemyślenia.
- Zamknij się już Larry, za dużo gadasz. Bierz się do roboty!
Wy na prawo, my na lewo, zobaczymy czy jest inne wejście, choć mi wydaje się, że to tu będzie najepsze
. - Powiedziała Martina ściszonym głosem, wciąż wpatrywała się w Gargoila, był zbyt dokładny jak na rzeźbę...
Ciekawe jak smakuje krew Gargoli? hmmm - pomyślała i zaraz dała ruch ręką i skierowała się w lewą stronę w celu zbadania bocznej ściany Kościoła.
- Ciekawe czy to co mówią o tym Kościele to prawda - powiedziała do siebie, rozglądając się uważnie na nadwrażliwości.



Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Lucjusz Kartezjusz
Boguś linda RPG



Posty: 2012
PostWysłany: Pon Maj 15, 2006 10:46 pm # 9
Odpowiedz z cytatem
Martina

Gargoly nadal bez zycia.

Podchodzicie do budynku i zaczynacie go oebchodzic. dostrzegacie ze jest naprawde ogromny a na jego tylach znajduje sie niewielkie wejscie na srodku malego cmentarza. Wyglada jak krypta. Dziwne ze jest otwarta..

Larry
Szczory poinformowaly cie ze pachniesz jedzeniem. Kiedy zaczeles sie interesowac tym co moga ci przekazac na temat tego miejsca i jego domownikow przekazaly Ci wiele pochlebnych opini o zbiorniku jedzenia z tylu tej nory. Zaraz kolo wejscia do legowiska tych dziwolagow jest takie miejsce gdzie zawsze mozna znalezc jedzenie. Chca ci to miejsce pokazac..


_________________
Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE

Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maczek
Pan życia



Posty: 1190
Skąd: olsztyn
Płeć: Mężczyzna
Ostrzeżenia : 1
PostWysłany: Wto Maj 16, 2006 11:09 am # 10
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
Larry

nadal popiskując do szczurów. chyba już dawno przstałem sie przejmować że wyglądam jak idiota kiedy gadam ze zwierzętami. Ciekawe ze z niektórymi idzie sie lepiej dogadać niż ludźmi. miejsza o to .
- cieszę się ze macie tu mnustwo jedzenie. mniej się cieszę ze pachnę podobnie. - podobni, dobre sobie, identycznie pachnę, zdechłe łażące żarcie dla szczurów. nieźle upadłem. - wolałbym jednak zobaczyć wejście do legowiska tych dziwolągów.

dziwolągi? co to jest. ludzie to ludzie, żarcie to żarcie a dziwolągi? zobaczymy.



Wyślij prywatną wiadomość
Rhamona
Cieszący Się Życiem



Posty: 1533
Skąd: to tu to tam
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Wto Maj 23, 2006 11:45 am # 11
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
Martina

- Chodzcie tam! - pokazała ręką w stronę otwartej krypty.
Szła powoli, rozglądając sie wkoło.
Krypta? Hehe jakie to kiczowate! - pomyślała.



Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Lucjusz Kartezjusz
Boguś linda RPG



Posty: 2012
PostWysłany: Wto Maj 23, 2006 11:52 am # 12
Odpowiedz z cytatem
Larry

Dziwolagi ponoc przed ostatnia kolacja poszly do nory. Bylo ich tyle co Twoich łap. Do tego pachnialy dziwnie. Szczegolnie taki jeden kamien.

Martina

W powietrzu unosi sie zapach stechlizny. Wejscie bylo zablokowane sporym kamieniem ktory teraz jest odsuniety na tyle ze tylko Ty sie zmiescisz. Twoi towarzysze musieli by miec umiejetnosc zniekrztaucenia aby sie przecisnac.

W srodku widac swiatlo pochodni albo swiecy.


_________________
Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE

Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Rhamona
Cieszący Się Życiem



Posty: 1533
Skąd: to tu to tam
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Wto Maj 23, 2006 11:55 am # 13
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
Martina

Wampirzyca nachyliła się bardzo powoli i spojrzała w głab krypty. Czy jest tam jakies tajemnicze przejscie? Przed oczami pojawiły się sceny ze starych czarno-białych filmów.
Pochodnia? Brrrrr



Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Lucjusz Kartezjusz
Boguś linda RPG



Posty: 2012
PostWysłany: Wto Maj 23, 2006 1:32 pm # 14
Odpowiedz z cytatem
Martina

nic zlowrogiego, w kazdym razie nie w zasiegu wzroku. widzisz strome schody z niskim stropem ktore im nizej tym szezej wrzynaja sie w mrok. Pochodnia na dole rozswietla tylko ich koncowke. Jakies 20 stopni do pokonania aby znalezc sie na dole.

do Twoich wyczulonych zmyslow dociera zapach parafiny i bardzo starego papieru.. i jeszcze cos.. cos dziwnego nie masz pojecia co to za przez moment jednak zawrocilo Ci w glowie, niemalze namacalnie oplotlo Cie wkolo szyi i zapraszalnym pocalunkiem na Twoim karku udzielil zaproszenia na wejscie do srodka.

- hey co jest? - odezwal sie jeden z Twoich towarzyszy
- Od 10 minut mowimy do ciebie a Ty stoich zapatrzona za ten kamulec. Cos Ty tam ujzala?? - dodal drugi


_________________
Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE

Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Rhamona
Cieszący Się Życiem



Posty: 1533
Skąd: to tu to tam
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Wto Maj 23, 2006 1:57 pm # 15
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
Martina

- Tak? Lepiej tyle nie gadajcie! Tylko pomóżcie mi to trochę odsunąć, wchodzę tam. Sama! - Wampirzyca zaczęła się gramolić do środka.
Gdy weszła pod samą kryptę i zaczęła schodzić po schodach, zaczęła bardzo intensywnie myśleć:

"Jestem posłańcem, a posłańców się nie zabija, mam dla ciebie wieści!"



Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Lucjusz Kartezjusz
Boguś linda RPG



Posty: 2012
PostWysłany: Wto Maj 23, 2006 2:12 pm # 16
Odpowiedz z cytatem
Martina

Na dole pomieszczenie wyadje sie zwyklym pokojem. jest tutaj kilka przedmiotow stare ksiazki, wchodzac dalej Twoim oczom ukazuje sie ddziwny widok.

Na ksiazkach jest data mocno archaiczna a tytol wskazuje na bajki dla dzieki. Przedmioty porozrzucane po pomieszczeniu to zabawki a jeden z wiekrzych przedmiotow wydaje sie byc koniem na biuegunach

- Nie zrobie ci krzywdy.. spokojny glos odpowiedzial na slowa w twej glowie.

Zrobilo sie chlodno a za twoimi plecami stoi ubrana w Biel dziewczynka


<lewa strona>

Mamo dlaczego miala bym cie krzywdzic, dziwnie wygladasz. Dobrze sie czujesz? Moze zawolamy Cristine? Gdzies tutaj poszla z wujkiem na spacer

Dziewczynka zaczela powoli podchodzic do Ciebie. Jej oczy kryja wiele tajemnic


_________________
Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE



Ostatnio zmieniony przez Lucjusz Kartezjusz dnia Wto Maj 23, 2006 2:33 pm, w całości zmieniany 1 raz
Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Rhamona
Cieszący Się Życiem



Posty: 1533
Skąd: to tu to tam
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Wto Maj 23, 2006 2:20 pm # 17
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
Martina

Wampirzyca niemal podskoczyła ze strachu. Te duchy tutaj? Martina rozejrzała się szybko po pomieszczeniu aby sprawdzić czy gdzieś przypadkiem nie znajduje się jej siostra.

- Oh, dziecko moje! Czuje się dobrze. Przyszłam do wujka. Mam mu coś bardzo ważnego do powiedzenia. Najlepiej zostań tu i się pobaw a ja pójdę go poszukać.

Rozejrzała się jeszcze raz po pomieszczeniu aby zapamiętać jak najwięcej szczegółów. Czy jest to urzywane miejsce? Ślady na zakurzonej podłodze?



Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Lucjusz Kartezjusz
Boguś linda RPG



Posty: 2012
PostWysłany: Wto Maj 23, 2006 2:40 pm # 18
Odpowiedz z cytatem
Martina

Nim Martina odwrocila wzrok aby sie obejzec, pomieszczenie jakby zaczelo uciekac przed jej wzrokiem. Jedynie frontalnie przed kobieta zostalo nienaruszone. Dokladnie w tym miejscu w ktorym podchodzilo do niej dziecko. Dziewczynka juz miala wyciagnac dlon kiedy to pochmurniala slyszac slowa przybysza.

- Chcesz mnie znoWU ZOSTAWIC!!

na twarzy dziwewczynki pojawil sie gniew, wszystkie przedmioty w pomieszczeniu zaczely wirowac wkolo wampirzycy. Jedyna bezpieczna przestrzen to miedzy nia a dziewczynka. Biel sukni ducha zaczela po woli zanikac na jej miejsce niczym ciecz zaczal sie wlewac czarny kolor.

- MAMA NIE POWINNA ZOSTAWIAC SWOICH DZIECI

Jej glos niczym z czelusci nieskonczonych glebin odbijal sie echem w pomieszczeniu. Wampirzyca mogla by przyciac ze jej gardlem mowia minimum cztery glosy, przekrzykujac sie nawzajem mowia to samo zdanie lecz kazde stara sie zrobic to najglosniej.


_________________
Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE

Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Rhamona
Cieszący Się Życiem



Posty: 1533
Skąd: to tu to tam
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Wto Maj 23, 2006 8:45 pm # 19
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
Martina

Wampirzyca z całych sił próbowała się opanować. Nie mogła przeciez teraz tak poprostu stąd zwiać bo to tylko by zaszkodziło. Próbowała też zerwać zasłonę iluzji stworzoną przez Ducha. Co by tu jej powiedzieć, cholera! Martina? Przecież ona się nazywa tak jak ja!!!

- Martino dziecko moje! Nie chcę cię zostawić, najdroższa nie teraz ani wogóle! W końcu cię odnalazłam skarbie! To nie przypadek, że nazywamy się tak samo! Jestem twoją mamusią! Uspokój się, bo pobrudzisz sukienkę, złap mamę za rękę i chodźmy znaleść twoją siostrzyczkę oraz wujka. - Powiedziała spokojnie lecz wyraźnie i stanowczo do ducha.



Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maczek
Pan życia



Posty: 1190
Skąd: olsztyn
Płeć: Mężczyzna
Ostrzeżenia : 1
PostWysłany: Pon Maj 29, 2006 2:46 pm # 20
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
hmm dziwolagi poszły do nory. cikawe czyłapy to dwa czy cztery. ale co tam napewno niedługo się tego dowiem.
Lary dalej popiskiwał do szczurów. sprawiało mu to niezmierna przyjemnośc. te proste rozumki były znacznie bardziej przyjazne niż jakieś tam przecódowne umysłu niesmiertelnych.

ble. dobra. nie możemy przesiedzieć tu całej nocy. zaprowadźcie mnie do ich nory a po drodze powiedzcie coś więcej o tym kamieniu. miał skrzydła? duży był.


_________________
Nie ma, że to tamto.

Wyślij prywatną wiadomość
Lucjusz Kartezjusz
Boguś linda RPG



Posty: 2012
PostWysłany: Czw Lip 06, 2006 10:58 am # 21
Odpowiedz z cytatem
Martina

Przez nieskonczone sekundy dziecko nie reagowalo jej twarz chmurniala jeszcze bardziej. Po chwili jednak tak jakby rozpromienila sie, czesc przedmiotow w pomieszczeniu uniosla sie z ziemi poza zasiegiem Twojego wzroku, teraz kiedy upadaly z hukiem na posacke zrozumialas ze jeszcze chwile temu prawie wszystko w tych zamknietych scianach moglo sluzyc jako pociski dla tego ducha.. moze zjawy, byle nie upiora.

Dziecko podbieglo w Twoja strone z usmiechnieta buzia, niemalze nabierajac rumiencow, radosnie smiejac sie w glos rozlozylo rece i kiedy tlyko dobieglo do ciala waqmpirzycy przytulilo sie calkiem mocno.

Dziewczynka smiala sie dzieciecym glosem wogule nie podobnym to grobowego jaki miala jeszcze kilka chwil temu. Mimo iz wampirzyca nieco zdezorientowana to teraz czula sie bezpieczna.

- Kocham cie mamusiu - wyszepotala dziewczyna.. wampirzyca poczola lzy dziecka na wlasnej skorze.

Lary

-Koles chyba Cie poglo ze ja tam wejde, do ich nory mozesz isc sam, to tam - szczor podniosl glowke i wskazal wasatym nosem na drewniane drzwi do zachrysti.

-Dziwolagi smierdza jak Ty a kamulec jest wielki i ciezki, do tego zawsze wie gdzie jest jakis dziwolag i chodzace jedzenie...


_________________
Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE

Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Rhamona
Cieszący Się Życiem



Posty: 1533
Skąd: to tu to tam
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob Lip 08, 2006 8:03 am # 22
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
Martina

Wampirzyca mimo, iż opanowana, wciąż czuła strach. Bardzo dużo ryzykowała deklarując szukanie siostrzyczki... A jak one się spotkają i nie będzie 'wujka'?

- Dobrze kochanie chodźmy, znaleść wujka. Zaprowadzisz mnie do niego? - zapytała pociesznym głosem trzymając ją za rączkę.



Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maczek
Pan życia



Posty: 1190
Skąd: olsztyn
Płeć: Mężczyzna
Ostrzeżenia : 1
PostWysłany: Sob Lip 08, 2006 1:35 pm # 23
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
Larry

nieciekawie, dziwolągi, chodzące jedzenie i zasrany Gargulec. nie jest ciekawie. Do tego jeszcze jakiś starszy. szlak by to trafił. sm sobie nie dam rady, nie mogę też narażać innych bez potrzeby. jednak Sekta jest ważniejsza. jak się ich teraz nie pozbędziemy mogą nam kiedyś zagrozić. pozatym mam okazję udowodnić że jestem lojalny. no dobra. gdzie pozostali - Larry rozgląda się przez chwilę. powoli wstaję poprawia marynarkę i idze zamyślony w stronę głównego wejście. tam chyba powinni być inni. Trzeba znaleźć też Martinę.

Przy główym wejściu Larry zbiera wszystkich do siebie i sprawdza czy dysponuje. mało nas jest, nie mozemy działać bezmyślnie.



Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Bractwo RPG Strona Główna -> Kampania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
   Widok do druku
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  





Airline Tycoon Hangar, Muzyczny Infoserwis, Zakłady, Bukmacher, kurtyny ppoż, Kabarety, nic, Lost download, kursy językowe efs kraków, tłumaczenia niemiecki, Projekty domów na wąską działkę




Powered by phpBB 2.66.6 - phpBB Group & nilhir
Styl oparty na MainBlocks by Palo