Bractwo RPG - Forumowy zgred :)    Bractwo RPG
>> Spal kota on-line!
>> Galeria Avatarów
>> Szukaj
>> Użytkownicy
>> Statystyki
>> Grupy
>> Eustachy - Forumowy Zgred
>> Regulamin !

Witaj w Bractwie RPG - Forum poświęconym grom RPG

    

Rejestracja

 

Schronienia: Zapadając w Sen


 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Bractwo RPG Strona Główna -> Kampania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maczek
Pan życia



Posty: 1190
Skąd: olsztyn
Płeć: Mężczyzna
Ostrzeżenia : 1
PostWysłany: Sob Sty 07, 2006 11:26 am # 1
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
Magnolia



Zdjęcia: zdjęcie 1; zdjęcie 2.

Właściciel: Vincent Corrona
wygląd i co wiadomo: Posiadłość należy do rodziny Glorybrook. Obecnie mieszka w nim wnuczka właściciela panna Hanna Glorybrook. Większość czasu właściciela nie ma w domu, zostaje tylko służba i czasem pojawiają się jacyś dodatkowo zatrudniani pracownicy. Stale w domu jest ogrodnik, starszy człowiek lekko niedowidzi ale fantastycznie opiekuje się ogrodem. Kucharka, i dwie pokojówki. Mają swoje oddzielne pokoje. W trakcie dnia dodatkowo pojawia się lokaj, jest kimś na kształt zarządcy. Zajmuje się ważniejszymi kwestiami dotyczącymi domu.
Posiadłość leży w ekskluzywnej dzielnicy, jednak nie jest to szczyt marzeń, brak dostępu do jeziora. Dodatkowo wchodzi w skład ogromnego kompleksu. Cos na kształt osiedla. Jest to kilka posiadłości ogrodzonych murem i monitorowanych całą dobę. Jest to miejsce dla tych co mają pieniądze i lubią prywatność. Teren jest patrolowany przez dwie osoby z psem i monitorowany przez system kamer.
Ostatnimi czasy jednak zaludnienie znacznie się zwiększyło od kilku miesięcy dom oblegany jest przez gości. Siedzi tam nonstop masa ludzi i przed domem i w garażu stoi kilka dość drogich samochodów

Plotki:
- strasznie głośni ludzie klika razy zwracalam im uwagę to zaprosili mnie na impreze. musze im sie znow przypomnieć
- przyjechalo paru typow spod ciemnej gwiazdy, napewno robia tam cos niedobrego
- nareszcie ten dom ożył. był taki pusty
- fajna chata, dobrze strzeżona. fajny kompleks

Premia PW: 2





Ostatnio zmieniony przez Maczek dnia Nie Sty 29, 2006 1:22 am, w całości zmieniany 1 raz
Wyślij prywatną wiadomość
Margaretha
Neofita Materii



Posty: 161
Skąd: z nikąd
GG: 1228545
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob Sty 07, 2006 6:17 pm # 2
Ulubiony system: WoD
Odpowiedz z cytatem
The House of No Return



Właściciel: Gabrielle Saint-Clair
Wygląd: Kiedyś musiała to być piękna posiadałość i do dziś nosi ślady dawnej świetności. Położona na wzgórzu niedaleko miasta wygląda dosyć tajemniczo i normalnie pełna byłaby oblegana przez turystów, jednak wokól bialych, obrośniętych bluszczem murów jest dziwnie pusto.
Plotki
-Człowieku, byłem tam raz wieczorem z kumplem...Jezu, tam żyje jakaś psychopatka! Johnny chciał porobić zdjecia, a ona ciągle nie i nie...to chciał zeby powiedziała choć jak sie ta rudera nazywa...powiedziała "Dom Bez Powrotu" i uchyliła drzwi. Johnny wszedł, ja nie zdazyłem...już nie wyszedł...nie zblizaj sie tam!
-Jest nawiedzony!
- E tam, nikt sie tam nie zbliza, bo po prostu grozi zawaleniem

Premia PW: 1 (jedyne dokończone schronienie, choć powinnaś rozwinąć wygląd)



Wyślij prywatną wiadomość
Beowulf
Pan życia



Posty: 934
PostWysłany: Czw Sty 12, 2006 5:12 pm # 3
Odpowiedz z cytatem
Villa de Verde




Właściciel: sir Johnathan Oldwork
Zdjęcia: Od strony parku, Z lotu ptaka, Od frontu

Wygląd- Jest to Położony na końcu bogatej dzielnicy, stykający się z lasem typowy pałacyk Barokowy, z pięknymi francuski ogrodami, pełnymi wysokich żywopłotów, wypielęgnowanych drzewek... Sam budynek wygląda ze względu na konserwacje na nienaruszony i ciągle piekny, wnętrze zna mało kto oprócz służby i ,,rodziny" właściceila, wąskie grono zaproszonych interesantów. Jeśli zaś znaleźlibyście się w środku zobaczylibyście sale z wnętrzemi udekorowanymi Obrazami pełnymi motywów mitologicznych, największe wrażenie robi hol w wielkim malowidłem przedstawiającym Tytanomachie, wszędzie motywy amorków i wielkie malowidło na stropie kaplicy, gdzie Archanioł pokonuje Szatana... Zupełnie jak w muzeum, jakby ten dom nigdy nie wyszedł z baroku... Tworzy to obraz azylu od czasu, jednak jak już wspomniałem dostępnego dla nielicznych...

Plotki:
-Dużo tam tych ogrodników... w ogrodach musi coś być
-Willa jest chroniona przez około 35 strażników... Czyżby właściciel czegoś się bał?
-Każdy kto wszedł, albo wychodzi zadowolony, albo nie wychodzi... Ale to wersja mojego kolegi, który słyszał to od kolegi...
-Willa ponoć widziała śmierć już 13 osób, feralna liczba...

Premia PW: 2



Wyślij prywatną wiadomość
Ivellios
Neofita Materii



Posty: 311
GG: 6391617
Ostrzeżenia : 1
PostWysłany: Wto Sty 17, 2006 4:50 pm # 4
Odpowiedz z cytatem


Mount Rainer
Czynny wulkan i najwyższy szczyt G. Kaskadowych, w USA (stan Waszyngton); wys. 4392 m; od 7 tysiącl. p.n.e. zanotowano 18 silnych erupcji (ostatnia 1882); silnie zlodowacony; od 1899 stanowi część Parku Narodowego Mount Rainier (pow. ok. 95 tys. ha)

Nazwa jest adekwatna do rzeczywistości - często jest tu mokro i dżdżysto, a zimą spadają duże ilości śniegu. Latem można oglądać jelenie, kozice, świstaki i kwiaty. Niedoświadczeni turyści przed próbą zdobycia szczytu powinni odbyć trzydniowe szkolenie w tym zakresie u Rainer Mountaineering Inc, tel. (360) 569-2227.

Dojazd do Mount Rainier kilkoma drogami:: międzystanową 5, autostradą 12, stanową 7, 706, 123, 410 i 165, zależnie od pory roku. Lotniska międzynarodowe w Portland i Sea-Tac, obsługuje większość lotów krajowych. Tam również wypożyczalnie samochodów oraz w Seattle, Tacoma i Yakima. Różnice w wysokości dróg wynoszą od 580 do 2100 metrów. W parku nie używa się rowerów.

Dla odwiedzających bieżące atrakcje wywieszone są na tablicach informacyjnych. Latem liczne programy dla dzieci. Zalecane atrakcje: kemping, turystyka piesza, wspinaczka, rybołówstwo, konne przejażdżki, obserwacja przyrody, pikniki.

Mount Rainer zyskało atrakcje także dzięki pewnemu zdarzeniu, którego sam nie jestem wstanie wyjaśnić do tej pory.
24 czerwca 1947 roku Kenneth Arnold, pilot z miasteczka Yakima w graniczącym z Kanadą i Pacyfikiem stanie Washington, tysiące mil od Roswell, krążył awionetką nad masywem Mount Rainer w poszukiwaniu zaginionego w górach samolotu. W pewnej chwili jego uwagę zwróciło dziewięć dyskowatego kształtu lśniących obiektów, przemieszczających się po niebie z szybkością, którą ocenił na około 177 mil (2700 km) na godzinę. Leciały one w szyku o formie regularnego trójkąta i, jak Arnold się wyraził, opisując później swą przygodę, "ich ruch przypominał ruch spodków ślizgających się po wodzie". Ponieważ był on człowiekiem ze wszech miar wiarygodnym - doświadczonym pilotem, szanowanym lokalnym biznesmenem, a także zastępcą szeryfa w rodzinnym mieście - doniesienie zostało potraktowane poważnie przez siły powietrzne, prasę i opinię publiczną. Wiadomość o jego spotkaniu z tajemniczymi obiektami obiegła całą prasę światową i termin "latające spodki" wkroczył do potocznego języka.

Nooks of unbalanced nature
Ze względu na swoje zamiłowanie do wędrówki, ciężko jest określić schronienie Isegrima jednak, najczęściej można go znaleść w górnych partiach Mount Rainer.

Właściciel:Isegrim Padreic

Wygląd:Jest to położona około 2000 m n.p.m grota skalna, a raczej cały szerego pomieszczeń. -Wejście- jest dosyć niskie jednak po przejściu wąskiego korytarzu, o długości około 500m znajdujemy się w ogromym -pomieszczeniu-

Ta o to grota jest jakby centrum całej jaskini, to od niej prowadzą wszystkie drogi w kierunku różnych -korytarzy- niektórych zawalonych) jak i mniejszych czy większych pomieszczeń.

Panująca tutaj wilgoć jak i brak światła powoduje, iż łatwo jest tutaj zgubić jak i skręcić nogę przez nieznjomość terenu.

Główna sala jest jedynym miejscem oprócz wejścia, które oświetlone jest przez światło. Dziura w skale u góry groty pozwala zapalić tutaj ognisko, czy też pooglądać księżyc.

Znajdujące się tutaj również jeziorko. Dla zwykłych istot z miasta jest to tylko zbiornik na wodę z którego można się napic lub coś umyć. Dla mnie też, ale nie tylko. Wprawione ucho w dzwięki natury może usłyszeć cichy głos przelewanej wody.

Podziemny kanał, prowadzi na niższy -poziom- jaskini. Widać tutaj już znaczący nurt wody. Jakieś 200m w głąb znajduje się mały wodospad, za którym dostrzec można zagospodarowane pomieszczenie. Skały uformowane są jakby własnym rękoma w łóżko, krzesła stół. Podłoga wyścielona jest skórą, którą można dostrzeć także na przedmotach wyżej wymienionych.

Na tym poziomie znajduje się również duża ilość wąskich korytarzy, niektórych nie do przejścia jak i parę surowych pomieszczeń.

Plotki:
- Dla wielu jest to niedorzeczność mieszkać przez okno z jednym z największych wrogów kainitów... <ogień> Jednak podobno na dnie wulkanu znajduje się niewyobrażalna siła którą czerpie Gangrel... Dzięki niej między innymi rzucał skalnymi talerzami, doprowadzająć je do prędkości 2700 km/h.
- Jaskinia pełna jest nieumarłych duchów zwięrząt
- Igra z ogniem dlatego, iż woli mieć swoich nieprzyjaciół na oku...

Premia PW: 3 (bardzo rozbudowane i oryginalne schronienie, podoba mi się.)



Wyślij prywatną wiadomość
Rhamona
Cieszący Się Życiem



Posty: 1533
Skąd: to tu to tam
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pon Sie 07, 2006 6:42 pm # 5
Ulubiony system: Wampir
Odpowiedz z cytatem
Mercer Creek



Zdjęcia: Posiadłeść nocą; Studnia w ogrodzie; Sypialnia

Wygląd: Mercer Creek położona jest w dzielnicy Mercer Island. Mimo, iż znajduje się niemal w samym sercu Seattle to oddzielona jest sporawym laskiem, niestety bez dostępu do morza. Z zewnątrz wygląda bardzo normalnie, jak na posiadłość w tej dzielnicy ma jednak o wiele za mało okien, ale nadrabia pięknie zadbanym ogródkiem i starannie wystrzyżoną trawą.

Co wiadomo: Powszechnie wśród Sabbatników uchodzi za centrum rekreacyjno-sypialne. Służy jako sypialnia, znajduje się tam wiele specjalnie przystosowanych pokoi, stoi otworem dla każdej sfory i każdego Sabbatnika. W bardzo licznych piwnicach natomiast znajduje się centrum sabatniczej rekreacji. Czyli wszytko co potrzebne jest do przeprowadzania tych powszechnych i mniej powszechnych Rytuałów Sabbatu. Baseny na krew do Krwawych Kąpieli, podczepiane pod łukowatymi stropami łańcuchy do Krwawych uczt, szerek narzędzi do tortur i wypalania nieposłusznych wampirów Sabbatu, Żelazne Dziewice ze specjalnymi kanalikami do odsączania krwi, słowem wszytko co potrzebne jest aby zorganizować imprezę.



Posiadłością opiekują się dwa ghule należące do Kapłana sfory. Do zadań tej sfory nalezy głownie ochrona obiektu. To właśnie głównie oni tam sypiają.

Plotki:
- Podobno głęboko pod piwnicami Mercer Creek zakopanych jest kilka całkiem potęznych Wampirów Sabbatu. Zostali oni ukarani w ten sposób za wyjątkową nieposłuszność względem przełożonych.
- W Mercer Creek jest coś czego pragną Lojaliści, czemu więc jeszcze sobie tego nie wzięli?



Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Bractwo RPG Strona Główna -> Kampania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
   Widok do druku
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  





Airline Tycoon Hangar, Muzyczny Infoserwis, Zakłady, Bukmacher, kurtyny ppoż, Kabarety, nic, Lost download, kursy językowe efs kraków, tłumaczenia niemiecki, Projekty domów na wąską działkę




Powered by phpBB 2.66.6 - phpBB Group & nilhir
Styl oparty na MainBlocks by Palo