ciekawy bestiariusz reszta taka sobie.Najlepsz profesja Barman tu cytat:"Żeby pracować za barem trzeba mieć jaja z żelbetonu i wrodzony spokój grabarza..." ))
_________________ http://www.sokker.org/
Znudzony ligową rzeczywistością?? Dołącz do nas!!!
Grzybica:
Mało przyjemna choróbka, w szczególności, jak się ją oleje. Wywoływana poprzez grzybki z typu niedoskonałych, doskonale przystosowanych do pasożytowania w najcieplejszych i najczęściej poukrywanych miejscach, powoduje okropne swędzenie i gaz bojowy, jakiego nie powstydziłby się Moloch. Przynajmniej tak to wyglądało przed wojną.
jesli kiedykolwiek zagram szczurem chciałbym mieć te chorobę na całym ciele
_________________ http://www.sokker.org/
Znudzony ligową rzeczywistością?? Dołącz do nas!!!
Ja grałem w pierwszą edycję z moim ciotecznym bratem jako MP ale sam kupiłem sobie 1.5. Nie przypominam sobie żeby w 1.5 była profesja barman ani choroba grzybica. Nie wiem więc skąd takie rzeczy????
A ja gram od dawna i uwazam teraz.. ze podrecznik jest najch*jowszy jaki tylko moze byc...
Na 1 rzut oka wszystko pieknie ślicznie, podrecznik ma klimat, ma swoją otoczke, specyfike, czyta sie go bardzo płynnie i latwo i odrazu mozna sie wczuc w ten świat...
A tak na dłuższa mete?
"Ej może sprawdze w podreczniku jak wyglada Nowy York bo chce tam pomistrzowac"
Otwierasz opis Nowego Jorku i co widzisz? 2 strony pitolenia o niczym... 0 konkretów, 0 faktów, 0 opisu... przeciez ze jest tam radiacja i budynki sa zniszczone to kazdy kretyn wie...
"Ej a może sprawdze jak wyglada Miami"
Otwierasz na opisie Miami i co? Nic... 0 faktów, 0 opisów, 0 czegokolwiek na czym mozna by konstruowac przygody... 2 nazwiska i nic wiecej... nic..
"Ej a może zobacze jakie kulty i sekty są w Salt Lake"
I co? i znowu dupa.. 0 opisów kultów i sekt.. 0 opisów powaznych organizacji a jak juz sie jakis opis pojawi to jest to stek mamrotaniny i 0 konkretow i faktów ktore potrzebne są MG do prowadzenia.
Podreczniki do Neuro są wyraźnie do dupy moim zdaniem...
Interesujące, że wyrabiasz sobie zdanie po kontakcie z podręcznikiem głównym, mimo, że jest w nim napisane, że dokąłdniejsze opisy danych lokacji będą w podręcznikach opisujących konkretne miasta. Może to pójscie na kase, ale napisane było wyraźnie.
W dodatkach z miastami jest opisane wszystko co powinno być i jeszcze troche.
A,i mam pytanie...Czy MG juz tracą, nie wiem, z uwagi na starośc, czy co taką zolność jak wyobrażnia?
Bo np. w podręczniku głównym do Warhammera jakos tez nie ma super strasznie wypasionego opisu miast/stolic państw, itd, a jakoś da sie w to grać...
Może to już starcze stetryczenie??
_________________ Now
Hear the forest talking
Insects and birds
Does the scent of soil and beast
Breathe the life into the animal you hide
It's a great illusion
One never knows
When you think you're really alone
Feel the eyes of someone looking in on you
Wiesz, to nie to samo co dnd już, w NS nie ma dokładnych opisów ilu strażników stoi przy wschodnim wjeździe do miasta i kiedy są zmiany wart ;].
A tak powąznie to autorzy w suplemencie pisali, że jakiekolwiek opisy są lokacji są nieszczegółowo po to właśnie aby pozostawić pole do popisu dla MG. Niektóre miasta są celowo nieopisane, a te opisane mają jedynie zaznaczony klimat. Co moim zdaniem chyba jest dobre, bo rpg to gra dziejąca sie w wyobraźni, a nie jak w crpg na monitorze, gdzie wszystko jest gotowe.
Tylko ze tak jak mowie na poczatku wszystko pieknie.. kolesia rozpiera wyobraznia i mozliwosci jakie daje ten system.. sam bylem zakochany po uszy w tym ze w Neuro wszystko zostalo pozostawione do dyspozycji MG... ale po 2 latach gry zapal opadl i przydalo by sie troche konkretów... nie mowie zeby bylo duzo... ale zeby byly jakiekolwiek (opisy lokacji i osob wszystkie sa dokladnie na jedno kopyto... nawet opisy profesji sa do siebie cholernie podobne.. nie wazne czyś zabójca, czy medyk.. musisz byc twardzielem pijacym wlasny mocz i jedzacym noworodki itp itd... zygac sie chce)
Co do innych dodatków łoooomatko 80% dodatków do Neuro to masakra, po 1 nadal baaaardzo niewiele konkretów a opisy takie "na pale" az bezczelem wali... po 2 wiekszosc jest tak cholernie sztywna ze szok... chociazby Detroit, tego sie nie da czytac.. tam wlasnie wysypali z rekawa stek informacji z trudem powiazanych w calosc tak cholernie na sile ze czlowiek sie męczy czytajac to. Suplement? Najgorszy dodatek jaki moze istniec w ktorym totalnie nic nie ma, Gladiator? Wyścig? Piraci? Nie nie nie i jeszcze raz nie..
Bohaterowie sa fajni.. bestiariusz jest podobno dobry to sobie kupie... a reszta to rzeczy dla kolekcjonerów.. bo faktów to tam nadal nie ma a jak są to przedstawiane w normalny a nie neuroshimowy sposob i wtedy da sie to jeść.
Adrian wracajac do tego ze podrecznik daje duze pole popisu dla MG, oki jasne.. ale moglby to pole dawac podrzucajac jakies wskazówki.. a tych wskazówek prawie wogole nie ma.
Ale jak to zauwazono juz na samym poczatku, Neuroshima jest troszke amatorskim systemem Masa rzeczy nie trzyma sie tam kupy i jest wynikiem poprostu iścia na łatwizne przez autorów (np fakt ze nie ma samolotów, szybkich samochodów, telefonów, autostrady sa zniszczone, nie ma lacznosci z reszta swiata, moloch jest niesprecyzowany, neurodzungla jest niesprecyzowana, jedzenie i stan wody sa niesprecyzowane, pogoda niesprecyzowana itp itd)
Autorzy poprostu poszli na latwizne bo im pewne rzeczy nie pasowaly lub niechcialo im sie wymyslac
Ale i tak uwazam ze to jeden z najlepszych systemow i szprycuje sie nim do umarłego bo daje gigantyczne mozliwosci (raz mistrzujesz w klimatach mafii z lat 60.. innym razem w klimatach szybcy i wsciekli.. innym razem w klimatach Matrixa i dotarcia do podziemnego miasta "Syjonu", innym razem jezdziz z harlejowcami, pozniej polujesz na Czarnuchów w teksasie... poprostu nieskonczone mozliwosci )
Tylko ze tak jak mowie na poczatku wszystko pieknie.. kolesia rozpiera wyobraznia i mozliwosci jakie daje ten system.. sam bylem zakochany po uszy w tym ze w Neuro wszystko zostalo pozostawione do dyspozycji MG... ale po 2 latach gry zapal opadl i przydalo by sie troche konkretów...
jeśli grałeś w jakiś system 2 lata to chyba dobrze świadczy o Was obu. Brałem się w życiu za parę systemów, które odpadły z takich czy innych względów. Ale jeżeli grałbym w coś 2 lata to uznałbym to za dobry systemik. Co z resztą sam napisałeś .
Karczmarz napisał:
nie mowie zeby bylo duzo... ale zeby byly jakiekolwiek (opisy lokacji i osob wszystkie sa dokladnie na jedno kopyto... nawet opisy profesji sa do siebie cholernie podobne.. nie wazne czyś zabójca, czy medyk..
Niezgodzę się z Tobą. Po przeczytaniu podręcznika też miałem takie wrażenie, ale gracze odgrywając postacie robią to bardzo indywidualnie, ba nawet wykorzystując sztuczki czy cechy za pochodzenie w różnych , często zaskakujących sposób, przy dziwnych sytuacjach.
Karczmarz napisał:
musisz byc twardzielem pijacym wlasny mocz i jedzacym noworodki itp itd... zygac sie chce)
Przesąd siany przez szkodników społecznych. Gdzie Ci napisali, że postacie MUSZĄ tak grać? Nigdzie, po to są zabawy z kolorami, po to są różne miejsca na mapie gry, żeby bawić sie konwencjami sam napisałeś
Cytat:
daje gigantyczne mozliwosci (raz mistrzujesz w klimatach mafii z lat 60.. innym razem w klimatach szybcy i wsciekli.. innym razem w klimatach Matrixa i dotarcia do podziemnego miasta "Syjonu", innym razem jezdziz z harlejowcami, pozniej polujesz na Czarnuchów w teksasie... poprostu nieskonczone mozliwosci )
więc może w tym tkwi problem. Może Lhianann ma po części rację i przejadł Ci się system? wtedy po prostu zmień system, albo ekipę na jakiś czas.
Cytat:
Co do innych dodatków łoooomatko 80% dodatków do Neuro to masakra, po 1 nadal baaaardzo niewiele konkretów a opisy takie "na pale" az bezczelem wali... po 2 wiekszosc jest tak cholernie sztywna ze szok... chociazby Detroit, tego sie nie da czytac.. tam wlasnie wysypali z rekawa stek informacji z trudem powiazanych w calosc tak cholernie na sile ze czlowiek sie męczy czytajac to. Suplement? Najgorszy dodatek jaki moze istniec w ktorym totalnie nic nie ma, Gladiator? Wyścig? Piraci? Nie nie nie i jeszcze raz nie..
Bohaterowie sa fajni.. bestiariusz jest podobno dobry to sobie kupie... a reszta to rzeczy dla kolekcjonerów.. bo faktów to tam nadal nie ma a jak są to przedstawiane w normalny a nie neuroshimowy sposob i wtedy da sie to jeść.
no zgadzam,się , że część dodatków jest niedorobiona. Wynika to, moim zdaniem, z tego,że autorzy chcą dać graczom możliwość sięgnięcie po przygotowany specjalnie dla nich dodatek, coś w stylu dla każdego coś miłego - o tym wspominali chyba też w suplemencie.
Cytat:
Adrian wracajac do tego ze podrecznik daje duze pole popisu dla MG, oki jasne.. ale moglby to pole dawac podrzucajac jakies wskazówki.. a tych wskazówek prawie wogole nie ma. [...]Autorzy poprostu poszli na latwizne bo im pewne rzeczy nie pasowaly lub niechcialo im sie wymyslac
czy ja wiem? Jak dla mnie sam podręcznik główny wystarczałby do gry. Prowadzę od 10 lat system, który był co prawda bardziej dopracowany, ale nie przeszkadzał mi to zapisać 4 zeszyty z informacjami o samym tylko świecie gry, które służą mi za pomoc przy prowadzeniu. Uważam, że podawanie na gorącym talerzu systemu bez możliwości pogrzebania nie daję mi sie dostatecznie wyżyć, przy zabawie z nim. Lubię podłubać w świecie czy mechanice.
Cytat:
Ale i tak uważam ze to jeden z najlepszych systemów i szprycuje sie nim do umarłego
Schizofrenik - jeździsz po NS czy go wychwalasz? ;p Mnie najbardziej w NS pociąga różnorodność klimatów w jakich może rozgrywać sie gra.
@adrian
Taak w takim razie dla czego ludzie się przenoszą zprowadzenia jednego systemu na drugi?? Po prostu maja dość coraz większej liszby niedoróbek w podstawce i bubli zamiast dodatków. Ale skupmy się na Neuro. Podstawka - sypiący się książeczka formatu "Harlqin". O mechanice 3k20 nie będę się wypowiadał bo każdy kto grał widział zamieszanie z niejednorodnymi przelicznikami (rany i kary do ran na procentach i k100 a reszta na 3k20 prosty sposób jak spowolnić i zagmatwać rozgrywkę) Przejdźmy do profesji. Z tzw profesji trudno coś wybrać bo zdolności specjalne są nieużyteczne i baardzo wąskie: po co mi omiejętnośc robienia lekarstw skoro i tak nie dostanę odczynników czy po co mi zdolność robienia wspaniałych Maszyn skoro rozsypują się po jakimś tam czasie. Jedyne konkretne profesje których zdolności NAPRAWDĘ się używa to żołnierz i gladiator bo profesje typu doc czy chandlarz są bardzo narażone (co jak ukradną ci sprzęt/samochód) bo we Neuro NIE MA ZASADY ochrony punktów graczy i MG zawsze może wykręcić ci numer typu
-błyskawicznie sięgam po broń
-Jaka broń włąśnie zdałeś sobie sprawę że ktoś ci ją ukradł
Co do sztuczek to już same ich podanie to tandetą zalatuje wiecie krótkie opowiadanko na temat "jak wspaniała jest ta sztuczka" i jedna linijka opisu co ta sztuczka faktycznie robi. I wymagania z kosmosu. Kto z was osiągnoł poziomy umiejętności wymagane do niektórych sztuczek?? Poza tym większość z nich jest bzdurna ("skocz po piwo" itd nie mam przy sobie podręcznika ale wiele tego było) Jedyne które się opłacało brać (czyli cokolwiek dawały) to Magazynek Spostrzegawczy (nie pamiętam jak dokładnie nazywała się ta sztuczka ale pozwalała wychylić się zlokalizować wroga strzelić i schować się z powrotem) może jeszcze sztuczki typu Snajper. I na tym koniec z zachwalanych 150 sztuczek.
Co do odgrywania postaci to jest to problem mastera i drużyny ale świat nie nakłania na granie 13-letnimi skautkami na obozie letnim nad jeziorem w Apallachach. Baa nawet poleca branie twardzielem /żołnierzem /naiemniekiem / itp itd.
Dodatki faktycznie to coś miłego ala dla wydawnictwa bo kasę na tym robią i nic po za tym. Chyba że jesteś nastolatkiem który podnieca się opisami "jak to Molly zgrabnie się pozbywa majteczek". W takim wypadku cóż trudno twój wybór ale ja preferuję wtedu nazywanie takiej literatury lekką pornografią w stylu "Harleqin" a nie dodatkiem do systemu rpg.
Cóż jakiś czas grałem w Neuro (też koło 2 lat) ale nie powtórze tej pomyłki
"Cóż jakiś czas grałem w Neuro (też koło 2 lat) ale nie powtórze tej pomyłki"
Geniusz to szybki refleks masz stary.. jak mi sie cos nie podoba to sie nie mecze grajac wto 2 lata tylko co najwyzej 2 sesje ale rozni ludzie sa
Adrian:
Ja jechalem po podrecznikach... nie po systemie.. system jest zajebisty.. podreczniki sa napisane do dupy
Ze sztuczkami sie zgodze.. potwornosc.. wymagania z kosmosu a i tak nic nie daja.. ale za to kosztują mało.. (200 pd co to jest)
Co do systemu 3k20.. owszem utrudnienia % to najwiekszy syf jaki mozeistniec ale nigdy nie stosowalem tego a jak sie tego nie stosuje to system 3k20 jest naprawde bardzo łatwy, przyjemny i płynny i daje bardzo duze mozliwosci interpretacji
Co do profesji to to mi sie w Neuro podoba ze od profesji zalezy tylko i wylacznie 1 cecha.. a tym samym mozna sobie tworzyc niemal wlasne kreacje bo nie wymagaja wiele do uzgadniania. Handlarz czy Radiooperator może byc dobry we wszystkim bo go profesja w zaden sposob nie ogranicza.. Wojownikow zas profesje nie faworyzują (jak jest w wiekszosci innych systemow)
to się zmienia system , Nie wiem skąd ty wytrzasnełaś k100, ale to inna bajka. Prawda, podręczniki są typowo na komerchę, ale jak ma się edycje limitowaną, to nie ma co narzekać, karki się trzymają, okładka przeżywa większość uszkodzeń, czyli na wydanie nie ma co narzekać. 3k20 jest płynny, no chyba że:
a) Mimo złej pamięci kombinujesz z liczeniem percentów i grzebiesz po tabelach w trakcie walki
b) Nie korzystarz z małej rozpiski gdzieś na stole
Co do sztuczek i wymagań z kosmosu- No i co z tego, nie ma to jak być Sędzią z Teksasu i wykuić sobie wreszcie wymarzonego Martensa (aka Kop z pół obrotu). Nigdy mi to nie przeszkadzało, jak jakaś już w padała w łapki, to była definitywnie dla kochanego przez wszystkich klimatu
_________________ I trust God, everyone else are suspected
@adrian
Taak w takim razie dla czego ludzie się przenoszą zprowadzenia jednego systemu na drugi?? Po prostu maja dość coraz większej liszby niedoróbek w podstawce i bubli zamiast dodatków.
No popatrz, jakiś dziwny jestem, zmieniam systemy, bo lubię poznawać nowe, bo zmieniam konwencję, mechanikę i takie duperele ;].
@Karczmarz, masz rację niektórych podręczników nie powinno dopuszczac do druku, to moje prywatne zdanie, ale wiem, że gdzieś są ich czytelnicy i fani, tak jajk ja jestem fanem innych. Na przykład jeden mój gracz uwielbia Wyścig i Detroit, bo gra wojownikiem szos z D, który chce uczestniczyć w Wyścigu Śmierci - więc nie ma dla niego lepszego dodatku. Nie napisałem, że nie lubisz systemu, zaszło nieporozumienie ;].
Przeczytalem recenzje i po 1 nie uwazam zeby byl to powod do płaczu wymieniono w niej same bledy (choc np sam "gambling" dla mnie jest wielką zaletą a nie wadą ale to kwestia gustu) a nie napisano nic o zaletach a to tylko swiadczy o ignorancji recenzenta a nie o systemie nie? Pozatym recenzja zawiera błedy jak chociazby ten fakt "This means that there is little difference between a character with 2 or 5 points in a skill." bo zapomina o suwaku ktory diametralnie zmienia postac rzeczy i roznica miedzy 2 a 5 staje sie gigantyczna.
Choc z wiekszoscia sie zgodze bledów w Neuro nie brakowalo nigdy i na komerche lecieli zawsze co z tego jesli gra sie przyjemnie?
Pozatym niezapominajmy ze podrecznik do Neuro był jednym z najtanszych (bodajze 49 zł kiedy podreczniki do D&D i innych sysemow kosztowaly po 69)
Czytam trzeci raz, patrze najobiektywniej jak mogę i trochę to do mnie nie trafia.
A której edycji to "recenzja"? autor tego nie napisał nic o świecie, tylko wycinek mechaniki walki. Zastanawiam, się czy w ogóle po przekartkowaniu podręcznika przeczytał coś. To nawet nie jest poważna recenzja do podyskutowania. Nie wnosi nic do rozmowy o systemie.