Opis: Do katakumb prowadzi jedno, wąskie i strome zejście pogrążone w całkowitej ciemności. Dopiero niżej, gdy już pokona się około setki schodów, w niewielkiej komnacie widać światła porozwieszanych lamp naftowych. Ma ona około trzy na trzy metry i z niej prowadzą wszystkie ważniejsze korytarze. Strop jest położony wysoko, przynajmniej jakieś trzy metry od podłogi i jest kamienny. Zimna, marmurowa podłoga pokryta jest nielicznymi źdźbłami siana, kośćmi i ziemią. Podłoże jest szorstkie i trudno się na nim pośliznąć. Lampy kołyszą się we wszystkich rogach pomieszczenia, acz dają niewielką ilość światła. Panuje tutaj nieprzyjemny chłód, który ciągnie ze wszystkich trzech korytarzy. Czasem od niego zgrzytają zęby.
Jeżeli udać by się prosto, szło by się przez dwumetrowy korytarz aż do pierwszych „sal pamięci”. Tam, zarówno po prawej stronie jak i po lewej znajdują się płyty z wygrawerowaną poezja na cześć bohaterów, którzy zostali tutaj pochowani. Czyżby gladiatorów ze wcześniejszego turnieju? Jest tu więcej lamp, przez co jest tutaj znacznie jaśniej. Wydaje się też, że na ziemi rozlane jest trochę oliwy, przez co przewrócenie jakiejś lampy mogło by się zakończyć podpaleniem.
Jeżeli natomiast udać się w prawo lub w lewo, w każdym przypadku dotrze się do średniej wielkości sali, okrytej półmrokiem, gdzie w wgłębieniach w ścianach znajdują się zabalsamowane ciała. Po środku każdej z nich, wysoko znajduje się pojedyncza lampa nad ołtarzykiem nieznanego boga umarłych, który przeprowadza dusze do swojego królestwa.
Idąc dalej prosto z „sali pamięci” przez ciągnący się korytarz, dochodzi się do mauzoleum. Znajduje się tutaj duży, kamienny stół, na którym przygotowuje się ciała do spoczynku. Teraz nawet leży tutaj częściowo zabandażowane ciało, które nie doczekało się pochówku. Jest to chyba najciemniejsze pomieszczenie w katakumbach. Prowadzą stąd trzy korytarze, prawy i lewy do podobnych sal z ołtarzem i zmarłymi jakie były na początku katakumb, a korytarz ciągnący do przodu prowadził do kaplicy.
Kaplica jest poświecona nieznanemu bogowi. Są tutaj te same symbole, które są na ołtarzach w innych pomieszczeniach. Znajduje się tutaj też wiele ofiar takich jak paciorki, palące się kadzidła czy wiele waz, pierścionków czy już nieco zgniłych owoców. Sporo się tego wala po ziemi, jest tu ślisko i panuje nieprzyjemna woń. Czuć tutaj też niemal namacalną aurę bram krain umarłych.