Jaki jest według was najsilniejszy potwór i dlaczego?
_________________ "We are the chosen of Asuryan, beloved of the gods and heirs to the world. Our armies are the finest in creation; swift where our foes are lumbering, cultured where they are barbaric. Give no thought to failure, nor defeat – we are the Children of Ulthuan and we shall prevail."
- Anerion the Defender.
Generalnie to najsilniejsze potworki znaleźć można w Podręczniku Przygód Epickich.
Ze swojej kreacji to stworzyłem na podstawie w/w podręcznika Adamantytowego Giganta. Ale nie miałem okazji go wprowadzić do kampanii, bo był po prostu zbyt silny... 40m odpornego na magie, ruszającego się adamentium to za dużo nawet jak na legendę w kampanii.
W świecie Faerunu miałem przyjemność zaprezentować zjawę czerwonego smoka. Efektowne, zapewniam...
No a w dość nietypowej kampanii, której akurat ja nie prowadziłem, była cesarzowa obcych (dwie sesje się do jej gniazda dobijaliśmy, ale kampania była świetnie prowadzona, więc było warto).
Za najwredniejszego z potworów uważam magiczny przedmiot - skarabeusz śmierci: nieudany rzut na refleks i żaden level, żadne OC nie pomoże...
Masz na myśli ksenomorfy? Też kiedyś miałem przyjemność upuszczać im kwasu. Fajne potworki, kłopotliwe. Kasowały nawet silnych kolesi bo przy kilku udanych testach trzymania (dwóch chyba) automatycznie wyżerały mózg.
Niestety nie odpowiem na Twoje pytanie Ziopal. Zawsze można opracować silniejszego potwora niż poprzednik. Czasem zdarzało się "spotkać" jakiegoś przypaka. Twardego golema albo Cthulhu
Z zabitych twardych udało mi się kiedyś łotrzykiem roznieść lisza na solówce. Mój MG wprowadził też "prześladującą" mnie postać (fimów się naoglądał czy co? ) - w końcu go zabiłem, ale skubany twardy był jak stonka.
nei zgodził bym się z tym ale, że czywiście miałem paru graczy którzy do tylko do tego dążyli (oczywiście nie młodego smoka tylko chociażby olbrzymiego)
_________________ "We are the chosen of Asuryan, beloved of the gods and heirs to the world. Our armies are the finest in creation; swift where our foes are lumbering, cultured where they are barbaric. Give no thought to failure, nor defeat – we are the Children of Ulthuan and we shall prevail."
- Anerion the Defender.
Posty: 886 Skąd: chciało by się wiedzieć GG: 1411666 Płeć: Mężczyzna Ostrzeżenia : 1
Cytat:
dopiero po zabiciu smoka gracz staję się prawdziwym bohaterem.
O phi, taktyka myślenia plebsu w D&D. " Jak coś zabijesz to jesteś potężny " - Po co prawdziwy heros miałby zabijać inteligentną istotę - żeby opromienić się chwałą ? Bohater to osoba ratująca narody, zapisująca się w historii wielkimi zbrodniami bądź światłymi czynami. Co tu ma do rzeczy, że zabiłeś gada.
Może do najsilniejszych potworów trochę im brakuje jednak osobiście stawiałbym na śluzy. Nie ma to jak wielkie starcie z mięsną galaretą. W przypływach dobrego humoru wyobrażam sobie własną reakcję, gdybym spotkał jakiegoś potwora i chyba szybciej bym uciekał przed monstrualnym czymś, systematycznie pełzającym na mnie niż smokiem u którego mogę choć pokusić się o atak w witalne punkty.
_________________ RF rządzi, RF radzi, RF nigdy was nie zdradzi !!!
Jaki jest według was najsilniejszy potwór i dlaczego?
Mistrz Gry. Jak się okruszki na stole w tawernie układają w napis "nie wkurzać MG", robi się nieśmiesznie...
A na poważnie - ten, przed którym aktualnie stoję. Jeśli MG będzie się przykładał, a ja zagram głupio - mogę nie wyjść cało ze spotkania z pojedynczym goblinem. I w sumie dobrze. Nic nie zwalnia z myślenia - nawet na sesji.
_________________ == Darksong Knight in service of the Lady Silverhair, Eilistraee== "Old loves they die hard... Old lies they die harder..."