Posty: 46 Skąd: Z Nawii-Jawii-Prawii Płeć: Mężczyzna
Zawsze mnie denerwowały te stworzonka troche;) Każdy chyba pamięta jak były zaprojektowane w I edycji Warhammera hehehe, no poprostu jedno wielkie nieporozumienie, były bardziej śmieszne niż klimatyczne. Zwyczajnie przeczitowane. Ogulnie uważa się je za piękniejsze od ludzi? No tak, ale przepraszam :p Wedle jakich kanonów piękna rozpatrujemy tę sprawę? Bo jeśli wedle tych dzisiejszych, pedziszko-pederastycznych, metroseksualnych, anorektycznych standardów to wszystko jasne
Wszystkie rasy fantasy powstały jak by nie było na bazie nas, ludzi. Są niczym innym jak personifikacją pewnych cech jakie wszyscy ludzie posiadają w mniejszym lub większym stopniu. Gdzieś słyszałem że ludzie sa tacy "szarzy" No sory ale "szare" to sa elfy, wkońcu posiadają tylko nietkóre z naszych cech i w sumie wszystkie są takie same.
Jest jeszcze jedna sprawa. Mianowicie nie raz spotykałem sie z sytuacją gdzie ludzie "wypasione statsy" tych elfich istotek tłumaczyli Legolasem z LOTR A Conana czytali??? hehehe To że Conan potrafił zadźgać smoka sztyletem to nie znaczy że każdy człek by dał rade;)
_________________ Jam Czarci pomiot z diabelskiej krwi...
Nie mam pojęcia kto "tłumaczył wypasione statsy Legolasem", ale to jakiś idiotyzm. W młotku elfy są wypasione, ale wcale nie bardziej od krasnali.
To całe skokszenie elfów wynika z faktu, że są one lepszą rasą. Muszę Ci jeszcze tłumaczyć dla czego? Spójrz w mitologie. Nawet krasnoludy wypadają w niej żałośnie przy elfach.
A ta gadka o pederastach (co ma pederastia do zniewieściałego wyglądu?), metroseksualistach (jakoś nie przypominam sobie fragmentu jakiejkolwiek książki, który mówi, że elfy nakładają żel na włosy i fluid na twarz) i anorektykach (sorry, niektórzy maja lekką budowę a nawet są z niej dumni, nie każdy chce być koksem) jest niezbyt przemyślana.
A uważa się je za piękniejsze od ludzi, gdyż np. kobiety nie mają owłosionych nóg, nie mają wielkich kinoli i kwadratowych szczęk. Jeśli lubisz te cechy, trudno, ale normą jest ogól, więc nie narzekaj.
Posty: 886 Skąd: chciało by się wiedzieć GG: 1411666 Płeć: Mężczyzna Ostrzeżenia : 1
Cytat:
Wszystkie rasy fantasy powstały jak by nie było na bazie nas, ludzi.
Pewnyś swego ? Po czym wnioskujesz, że czternastomacki czternackowiec, poruszający się na wyrastających co chwilę z ciała mackach, niepotrzebujący pokarmów ani płynów, przewidujący za pomocą nieznanego mu bliżej zmysłu co powinien za chwilę zrobić i porozumiewający się z otoczeniem przez przesyłanie rozmówcy wizualnych obrazów jest zrobiony na podstawie ludzi ?
Cytat:
Gdzieś słyszałem że ludzie sa tacy "szarzy" No sory ale "szare" to sa elfy, wkońcu posiadają tylko nietkóre z naszych cech i w sumie wszystkie są takie same.
Po pierwsze - po czym wnioskujesz, że elfy posiadają niektóre cechy człowieka ? Czego nie mają ?
A same ze swoimi zamiłowaniami, lepszymi zmysłami i umiejętnościami ( choćby do korzystania z magii ) mogłyby być wzorcem, gorzej skonstruowanych ludzi.
_________________ RF rządzi, RF radzi, RF nigdy was nie zdradzi !!!
Wedle jakich kanonów piękna rozpatrujemy tę sprawę? Bo jeśli wedle tych dzisiejszych, pedziszko-pederastycznych, metroseksualnych, anorektycznych standardów to wszystko jasne
Niekoniecznie. Widzisz... Podręczniki opisują przeciętnego elfa/elfkę. Nic nie stoi MG na przeszkodzie, by pozwolił Ci spotkać elfa o posturze bliskiej Schwarzeneggerowi czy elfkę o pełnych, kobiecych kształtach. Tak samo możliwe, jak w realu ludzie obciążeni karłowatością czy gigantyzmem. Nie jest ich wielu, ale istnieją. Poza tym "nie to piękne co piękne, a co się komu podoba".
Cytat:
No sory ale "szare" to sa elfy, wkońcu posiadają tylko nietkóre z naszych cech i w sumie wszystkie są takie same.
Nie bardzo... Nie w FR. Poszczególne podrasy róznią się tak wyglądem fizycznym (kolor skóry czy włosów) jak i premiami/karami do statystyk.
Cytat:
"wypasione statsy"
??? Zaraz... Jakie znowu wypasione? Nie ma chyba w FR elfa, który miałby same plusy w statach. Mają i minusy.
Zresztą - dobry gracz poradzi sobie z przeciętnymi statystykami. A pierdoła wysiądzie z najlepswzymi. Zresztą od tego jest MG, aby rozgrywka miała odpowiednią równowagę.
Osobiście nigdy nie grałem elfem i raczej nie zagram. Niemniej jednak nie uważam, by ich istnienie było jakoś specjalnie drażniące. Tak jak w obecnym świecie są Murzyni czy Chińczycy, tak tam - są elfy. Jeśli coś mi nie pasuje - nie gram. Jeśli zaś decyduję się na grę w danym świecie, to jestem świadomy tego, iż świat ten ma swoje "obciążenia" i akceptuję to. Nikt mnie nie zmusza przecież do gry...
Weź też pod uwagę, że kobiety jakoś dziwnie wybierają elfki. Jedyne ustępstwo jakie dotąd widziałem, to kobieta - półelfka. Ale mam kontakt z graczkami wybierającymi FR. Nie wiem, może w przypadku Warhammera sprawa wygląda inaczej.
_________________ == Darksong Knight in service of the Lady Silverhair, Eilistraee== "Old loves they die hard... Old lies they die harder..."
Posty: 46 Skąd: Z Nawii-Jawii-Prawii Płeć: Mężczyzna
Owlosione nogi i kinole hehe, a to dobre WIedzialem ze zaraz zakrzyknie masa obroncow tej ''boskiej'' rasy A to wlasnie dlatego elfy sa tak smieszne ze sa wyidealizowane przez zakompleksionych biedakow szukajacych niewiadomo czego niewiadomo gdzie:p Przedstawione w taki sposob w jaki sa przedstawione elfy sa naprawde smieszne bo mnozac sie w takim tempie i zyjac tak dlugo, to skakaly by jeszcze po drzewach i na kupe mowily papu:D Nie mowie juz o tym ze fizycznie sie nie starzeja i wogule hehe, skoro nie to jakim cudem umieraja ze starosci? Ktos chyba nie rozumial procesow starzenia wymyslajac taka pierdole Ogulnie elfy sa nieprzemyslane, smieszne i nadaja sie do japonskich kreskowek. No chyba zeby je troche urealnic (jak u ASa) ale po co???
_________________ Jam Czarci pomiot z diabelskiej krwi...
SĄ wyidealizowane. MAJĄ być wyidealizowane. NIE MUSZĄ być hiperrealistyczne, przynajmniej w takich bardzo tolkienopodobnych światach. Są odzwierciedleniem marzeń o idealności, perfekcyjności i wspaniałości dla czlowieka nieosiągalnej.
I mnożąc się w JAKIM tempie? Gdzie masz napisane, że rozmnażają się tak szybko, jak ludzie?
Co zaś do urealniania - kwestia konwencji. U Sapkowskiego wszystko było brutalnie realne. U Tolkiena za to było fantastyczne i baśniowe.
Nie widzę nic śmiesznego w takim baśniowym idealizowaniu. Bo w takim razie wszystko, co nieprawdziwe jest śmieszne. Całe fantasy jest śmieszne. SF też. Tylko codzienny spacer do sklepu po bułki, szkoła czy praca - nie. Do dupy tak, mnie się nie podoba
Posty: 46 Skąd: Z Nawii-Jawii-Prawii Płeć: Mężczyzna
Chodzilo mi wlasnie o to ze rozmnazaja sie wolno, wiec ich ewolucja przebiegala by bardzo powoli w porownaniu z nasza;) Ale z twoim postem sie zgadzam, choc nie do konca;) Przesadzilem faktycznie z atakowaniem tych biednych elfow, moze temu ze jestem w pracy i mnie szlak trafia hehehe;) A co do tych nosow to np. w starozytnym Egipcie wyznacznikiem kobiecej urody byl wlasnie nos;) im dluzszy tym piekniejszy hehe. Starozytnym egipcjanom wydalo by sie potwornie smieszne ze nam podobaja sie kobiety z malymi nosami:D Tak czy siak uwazam ze przesadne idealizowanie jest nie na miejscu wrecz, szczegulnie ze szczeguly, tak anatomiczne, jak i psychologiczne takiej idealizowanej rasy musza sie zmieniac wraz z moda i trendami (wszak liczy sie ogol jak to ktos napisal) A wiadomo ze gusta ogolu sa tandetne
_________________ Jam Czarci pomiot z diabelskiej krwi...
Nah, nie chodzi o gusta ogółu. Wiesz, elfy są na ogół opisywane jako nieziemsko, nieludzko, nierealnie piękne. I nie chodzi tu o szczegóły typu nos, a o inność i taki jakiś, bo ja wiem, blask. Reszta to kwestia twojego wyobrażenia i interpretacji nierealnego piękna
Czasem są jednak po prostu opisywane jako nieludzkie i nierealne
Jako rasa wymyślona nie mają dużych nosów ani "pomarańczowej skórki" które podobają się niektórym ludom. Dla czego? Bo to nie te ludy kreują elfy tylko kultura europejska.
I faktycznie, co krok trafia się na wizerunek elfki jako lachona ze sztachoteki. De gustibus non est disputandum. Podobno.
A z tymi małpami: Zakładasz więc, że elfy wyewoluowały z małp? Mówimy o świecie fantasy, gdzie często (prawie zawsze) nawet człowiek nie jet wynikiem ewolucji.
A co do starzenia się elfów: nie wiedziałem, że gdzieś jest tak napisane... roztargniony człek musiał to pisać...
I fak, często w moim wyobrażeniu elfów pomijam to PIĘKNO jakie od nich bije. Skupiam się właśnie na tak drobnych szczegółach, jak po prostu brak wad urody. Owszem, taka elfka może nie być w czyimś guście, bo ta osoba np. woli "puszyste", ale nie może powiedzieć, ze ta osoba jest brzydka. A jeśli chodzi o to PIĘKNO to nie pasuje ono raczej do mojej osobistej wizji tych istot. Ale nie o niej mowa...
Elfy są postaciami mitycznymi. To istoty doskonałe, których piękno zauroczyło bogów.
Jak wyobrażasz sobie tak piękną istotę?
Taa, idealizowanie. Jedni właśnie to w elfach cenią (tą zwinność, wygląd, mądrość, perfekcyjność), a drudzy przez to ich nie cierpią. Osobiście nie ukrywam, zdecydowanie wolę krasnoludy, bo są w dużym stopniu zaprzeczeniem elfów i są jak dla mnie przez to bardziej wyraziści, prawdziwi.
Jednak w dużej mierze zależy to od MG jak będą oni (elfowie) postrzegani i jakie będą mieli usposobienie w świecie przez niego tworzony. Uważam, że ten mit o idealnych elfach po części przyjął się wraz z masterpiece'ami Tolkiena, gdzie uchodzą za piękne, mądre, zwinne, nie pokazując może zbytnio ich wad.
Jeżeli mielibyśmy spojrzeć tylko i wyłącznie na statystyki, to może i dostają największe bonusy (do US, Zr), ale jednak nie jest to ogromna różnica, poza tym już znowu takie żywotne to one nie są i mniej PP dostają ;p
Cytat:
To istoty doskonałe, których piękno zauroczyło bogów.
Nie są doskonałe, kto tak napisał, powiedział ?? Nie lubię jak ludzie tak wywyższają jakąkolwiek rasę, bo po prostu to do mnie całkowicie nie przemawia, a potem tworzą się jakieś dziwne stereotypy. Oczywiście może się wywyższają spośród innych ras, ale na pewno nie są doskonałe.
Ale ja mówię o alfach z mitologii germańskiej. O pierwowzorze elfów a nie o tych elfach znanych nam z erpegów. Twierdzę, że to stąd wzięło się to wywyższanie elfów przez autorów (tak RPG jak i książek).
Ale w grach ich takimi nie widzę.
Zawsze mnie denerwowały te stworzonka troche;) Każdy chyba pamięta jak były zaprojektowane w I edycji Warhammera hehehe, no poprostu jedno wielkie nieporozumienie, były bardziej śmieszne niż klimatyczne. Zwyczajnie przeczitowane.
I to jest "wkurzające" w 2 edycji. Zrobili z elfa po prostu ładnego, chudego człowieka. Kiedyś elf to był elf. Miał 1200 pedeków więcej od człowieka na starcie w samych statsach i to był całkowicie zrozumiałe ze względu na historie, na specyfikę tej rasy i inne takie. Elf nawet dziecko jest istotą nadludzką, z którą człowiek rzadko może się równać. I tak było w 1 ed. A teraz? Elf ma tylko +10 do Zr i US. Przez to jest najzupełniej słaby. I jak mi teraz ktoś wytłumaczy te wszystkie legendy i historie o potędze elfów jeśli patrząc na ich statsy zwykli ludzie bez problemu mogliby im dokopać? Bezsens.
Ja zawsze uważałem, że elf powinien zaczynać z o wiele bardziej wypaśnymi statsami ale za to rozwijać się wolniej od innych (wszak perspektywa setek lat nie zmusza elfa do szybkiego nabywania doświadczenia).
Co zaś do samego charakteru to kwestia upodobań. Osobiście nienawidzę charakteru elfów i ogólnie u mnie elfy pojawiają się bardzo rzadko. Ale jak już się pojawiają to muszą być wypasione, bo taka już ich wyidealizowana natura.
Posty: 46 Skąd: Z Nawii-Jawii-Prawii Płeć: Mężczyzna
Na początek chciałem zaznaczyć że mitologią germańską, jako bajaniami jakiegoś pośledniego ludu nigdy sie nie interesowałem Więc z tego punktu widzenia o elfach nic nie wiem. Natomiast jeśli chodzi o RPG to mam co nieco do powiedzenia. Szczegulnie jeśli chodzi o Młotka. Przyjmujecie opisanie histori świata bardzo bezkrytycznie, a przecie wiadomo ze ani elfów, ani ludzi nie stworzyli bogowie (bo ich nie ma, tak nawet tam ) Więc musieli wyewoluować (jak krasnale itp.)z jakiegoś wspulnego przodka. Ludzi i szympansy dzieli zaledwie 1% DNA, więc ludzi i elfy dzieliło będzie (z racji oczywistego podobieństwa) znacznie mniej (może 1/10%) Więc genetycznie to prawie jeden gatunek, specjalnych roznic nie może więc być między elfami i ludzmi. Jeśli chodzi o długowieczność elfow to już zapewne sprawa magii, chaosu, eteru, bogów czy jak to tam nazwać
Dlaczego tak przyziemnie na to patrzę????? Powiecie co ty pieprzysz stary, to fantasy ... No tak. Tylko że Warhammer to dark fantasy, a pomiędzy dark fantasy, a mangą jest pewna różnica co nie A elfy przedstawione w Młotku (nie wiem kto wymyślił taki ich obraz) są iście mangowe,szczegulnie z tymi swoimi różowymi serduszkami na tarczach W mojej konwencji tego świata (mojej podkreślam bo to co piszę to moje osobiste zdanie, którego nikomu nie narzucam ) wcale nie są jakąś nadludzką rasą pięknych (jak dla kogo hehe) demibogów Raczej przedstawiam ich przyziemniej (jak u ASa), a w statystykach zmieniłem im Odp. na +10
No to tyle o tych chudzinkach
_________________ Jam Czarci pomiot z diabelskiej krwi...
Dlaczego uważa się je piękniejsze od ludzi? Ciekawe pytanie. Może dlatego, że większość tak uważa. A dlaczego? Bo te bonusy do zręczności to znaczy to że są zwinniejsze. Jak zwinniejsze to i szczuplejsze. Jak szczupłe (oczywiście nie anorektyczki) to i dla większości ładniejsze. To nadludzkie piękno to tylko większa ilość ładnych okazów od ludzi. Jak ktoś chce to może grać grubą elfką i chudym krasnalem.
Tak - widzę kolejnego rasistę. A wydaje mi się, że po prostu nie potrafisz zrozumieć idei gry innorasowcem. Po co męczyć się odgrywając elfa, krasnoluda czy niziołka. Lepiej zrobić postać przepakowanego człowieka, który nie musi myśleć, ponieważ współczynniki pozwalają zadźgać smoka sztyletem. Z tego co pamiętam Conan, jakiego stworzył Howard nie miał takich ambicji i był wojownikiem, owszem dobrym, ale nie wszechpotężnym. Ponadto Conan jest reprezentantem gatunku zwanego heroic fantasy, który charakteryzuje się właśnie tym, że jeden człowiek może pokonać smoka, armię itp. oraz tym, że nie ma to żadnego pokrycia w rzeczywistości. Żal mi takich graczy.
Jeśli chodzi o długowieczność elfow to już zapewne sprawa magii, chaosu, eteru, bogów czy jak to tam nazwaćWink
Sam sobie odpowiedział na pytanie: dla czego elfy są wypasione. Są i tyle. Nie rozumiem w czym problem. Próbuje dyskutować o tym, że elfy nie są kozakami.
Tylko, że one są kozakami bo ktoś tak wymyślił. Kto inny wymyślił, że wampir to wilkołak albo wampir to jednostrzałowcy a nie żadne staorożytne, potężne rasy blablabla.