Moją ulubioną rasą są elfowie i dlatego ten temat. Wiem, że elfa jest trudno odegrać, możliwe nawet, że najtrudniej ze wszystkich ras dostępnych graczom w świecie Młotka. Po lektórze "Krew Gileada" - książka opowiadająća o pewnym elfie napisana w najpiękniejszym świecie RPG [przypadkowe tłumaczenie] - i kilku jeszcze artykułów z internetu, chciałbym się w większym gronie zastanowić: Kim jest elf w świecie Warhammer'a? Czyli, jak go odegrać, jak takiemu prowadzić... w skrócie, co to znaczy być elfem? Zaznaczam tylko jeszcze, że chodzi mi wyłącznie o świat "Warhammer Fantasy Role Play".
Mój elf był wyniosły, pogrążony w swych myślach (bez przesady, ale na przykład czasem wyskakujący ze swoimi przemyśleniami w środku dialogu), nie zważa na nikogo i na nic, uważa swoją logikę za jedynie słuszną. Był oczywiście z natury dobry, nie rysował granic ani nie formułował zasad, postępował w zgodzie z sobą. Z czasem do jego serca wdzierać się zaczęła pogarda do innych ras a w końcu i nienawiść.
Sprawiał wrażenie płytkiego młodzika - nie roztrząsał problemów, nie szukał wielkich odpowiedzi, nie martwił się o jutro. Z drugiej strony niejednokrotnie fundował towarzyszom teatr moralnego niepokoju, samemu nie mając oczywiście żadnych rozterek.
Btw. czy nazwa "elfowie" nie jest przypadkiem Tolkienowska? Bo w sumie nie wiem Ale jak wpisałem "elfowie" w google to 98% stron to twórczość Tolkiena. Co innego jest z elfami. Taki drobiazg a w sumie ciekawy
W Grimuarze był opis jak odgrywać elfy w Młotku, całkiem sensowny z tego co pamiętam.
Zasadniczo to prawda, że nazwa elfowie pochodzi od Tolkiena. Ja jednak pozwoliłem sobie tę nazwę zaadoptować do innych systemów z kilku powodów. Po pierwsze brzmi nieco poważniej, bo nazwa elf kojarzy mi się z leśnym duszkiem ze skrzydełkami. Poza tym to elfowie jakich znamy zostali stworzeni właśnie przez Tolkiena, z tego co wiem. On to wzorując się na mitologi Celtyckiej, między innymi, bo również na chrześcijaństwie, stworzył mitologię swojego świata.
zresztą z tego co wiem syn tolkiena brał udział w tworzeniu Warhammera (nie mam pewnych źródeł tylko jakiś stary post z tego forum) więc może to je troszkę przypominać, ale dlatego elfy nie pasują do warmłotka:
nie mają tego kloimatu i jako jedyne są naprawdę "ucywilizowane"
_________________ "We are the chosen of Asuryan, beloved of the gods and heirs to the world. Our armies are the finest in creation; swift where our foes are lumbering, cultured where they are barbaric. Give no thought to failure, nor defeat – we are the Children of Ulthuan and we shall prevail."
- Anerion the Defender.
Tu przyznam rację poprzednikowi. Faktycznie eflowie niezbyt pasują do świata młotka, są jakby z nieco innej beczki. Z drugiej jednak strony ten świat byłby niekompletny bez elfów. I sądzę, że nawet jak elfów się nie lubi, co potrafię zrozumieć, to jednak są nieodlączną cześcią tego świata. Jak z resztą krasnoludowie - to też zaczerpnąłem od Tolkiena - bez nich świat młotka to nie to.
ja lubie elfów bo sam ich zbieram (w WFB) ale w roleplay'u gram człowiekiem albo mistrzuje. mam taki czasami problem bo mój gracz gra elfem tak jakby grał gobosem ale jego problem: ma minusowe PD
_________________ "We are the chosen of Asuryan, beloved of the gods and heirs to the world. Our armies are the finest in creation; swift where our foes are lumbering, cultured where they are barbaric. Give no thought to failure, nor defeat – we are the Children of Ulthuan and we shall prevail."
- Anerion the Defender.
A u Tokiena to były bardzo zżyte ze światem i co roku pojawiały się na festynach tak?
To, że jakaś rasa gdzieś jest jedynie efektem tego, że spodziewamy się czegoś innego.
Zazwyczaj.
Swoją drogą: mi do żadnego systemu fantasy nie pasują ludzie. Sam fakt, że tam egzystują jest naciągany jak guma w majtach.
dlaczego przeciez są najczęsciej (nie zawsze-najczęsciej) podstawą świata tak jak w warmłotku- drużyna 'powinna" składac się z większości ludzi tzn: np: 1 elf, krasnal, 2 ludzi i jeszcze może halfling.
_________________ "We are the chosen of Asuryan, beloved of the gods and heirs to the world. Our armies are the finest in creation; swift where our foes are lumbering, cultured where they are barbaric. Give no thought to failure, nor defeat – we are the Children of Ulthuan and we shall prevail."
- Anerion the Defender.
Elfy sa wyniosłe w stosunku do ludzi bo ta rasa za krótko żyje aby miała cokolwiek do powiedzenia, szybko sie ucza to fakt ale nie moga dorównać wiedzy pięknu i sile elfów.
Krasnalu iważają za buców bo nie potrafią zaakceptować że ktoś potrafi mieć inna kulturę niż uważanie siebie za arystokracje całego starego świata. Więc jak ktoś chce zachowywać sięjak motłoch to nie bedzie miał szacunku elfów.
w tych dwóch przykładach jedno powinno być widoczne. Elfy patrzą na świat przez pryzmat tlyko samych siebie. Nie akceptują tego czego nie rozumieja albo co w ich mniemaniu jest prostackie jak takie biologiczne odruchy jak bekanie. Kiedy takiemu sie odbije chowa sie z tym itpbo inaczej nie przystoi.
Moim zdaniem jak chcesz dobrze grac elfa zachowuj sięjak pan na włościach a nie wyminiesz sie wiele z tym i drzewiastymi ze starego swiata
Cen sztuke i zycie. Zauwaz ze elfy maja spiew i taniec odp oczatku gry jako dodatkowe umiejetnosci bo od zarania dziejow krzewia kulture. To co mozesz zobaczyc w muzeum jak dziani oobywatelowie ogladaja obrazy czy jak udaja ze sa pempkami swiata na salonach to jest zachowanie elfa.
Sa blisko natury bo sa najstarsza rasa, oni jak chodzili po swiecie to niebylo nikogo tylko natura, ich bogowie i wierzenia jak stara wiara opieraja sie na naturze wiec jest im najblizsza.
Urzadzenia mechaniczne krasnoludow brud i zaklamanie ludzi to cos czego nie znajdziesz w naturalnym srodowisku dlatego podchodza do tego z pogarda i niechecia.
_________________ Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE
Na początku mam takie pytanie do Ziopala - co oznaczają minusowe PD. Nie zastanowiłeś się może (bo rozmowa z graczem raczej nie przyszła ci do głowy), że gracz właśnie w ten, a nie inny sposób sobie wymyślił swoją postać - może jego elf jest elfim żulem, wyrzutkiem? Poza tym czemu według ciebie w drużynie nie może być elfów?
Sam grywam różnymi rasami oprócz ludzi - cóż za wyzwanie jest w odegraniu człowieka, którym jestem codziennie? I równie dobrze gra mi się krasnoludem, niziołkiem jak i elfem. Jako MG nie traktuję "ujemnymi PD" elfów, których zachowanie odbiega od "norm" tylko pytam się takiego gracza czemu właśnie tak. Jeśli jest w stanie opowiedzieć historię postaci, która uzasadni takie zachowanie - jest ok.
Podam wam przykłady dwóch moich postaci:
1 - Elf, od urodzenia wychowywany w mieście, złodziej, oszust i nożownik. Wyznawca Ranalda. Dla niego czymś normalnym jest oszustwo, kradzież, zabójstwo, aczkolwiek, zgodnie z dość wolną (osobistą) interpretacją - religia mu nie pozwala walczyć, miecza nie nosi, co nie oznacza, że nie może wbić komuś noża w plecy. Zawiera wiele przyjaźni, niemal żadnej nie traktując poważnie (ot - użyteczne istoty). Swoim stylem bycia i specyficznym poczuciem humoru doprowadził na skraj rozpaczy niejedną drużynę.
Ponadto normalnym jego ubraniem codziennym są ciuchy godne książąt.
2 - Elf, obecnie kapitan najemników (I edycja, ponieważ drugiej nie posiadam i nie mam zamiaru kupować). MG, dla którego był tworzony (z powodów osobistych - niezwiązanych z grą) wsadził go na 7 lat do niewoli u mrocznych elfów. Obecnie postać ta jest znana jako "obrzynacz uszu", ponieważ złożyła przysięgę, że w ramach dokonania zemsty zabije 300 mrocznych. Dla tego elfa faktycznie mało znaczą ludzie, krasnoludy itp, chyba, że pokażą, iż są godnymi towarzyszami. Wtedy - inna sprawa.
Na zakończenie powiem, że nie można generalizować w sposób: elfy - wyniosłe, dumne, honorowe, za nic mają ludzi itp. Charakter elfa jest zmienny osobowo, tak jak człowieka, krasnoluda a nawet orka czy goblina. I dla tego bzdurą jest nagradzanie "ujemnymi PD" gracza, którego elf zachowuje się po goblińsku - lepiej powiedzieć - facet, albo daj mi historię postaci, która to uzasadni, albo daj sobie na wstrzymanie. Ponadto, czy masz zamiar wprowadzić także "schemat deewolucji" (zamiast schematu rozwoju), bo w końcu przecież "nagradzana ujemnie" postać nie będzie mogła się rozwijać, a nawet zacznie jej brakować punktów na utrzymanie tego, co już rozwinęła.
te minusowe PD są a odgrywanie (mam swój system przydzielania PD za odgrywanie)
a co do tego elfa to on już taki jest po prostu nie umie grać...
a jakby się chociarz trochę starał dostal by PD
_________________ "We are the chosen of Asuryan, beloved of the gods and heirs to the world. Our armies are the finest in creation; swift where our foes are lumbering, cultured where they are barbaric. Give no thought to failure, nor defeat – we are the Children of Ulthuan and we shall prevail."
- Anerion the Defender.
Jeżeli mówimy o grze elfem trzeba pamiętać o jednej zasadniczej kwestii. Można go sobie odgrywać jak sobie tylko kto chce, jeżeli uzasadni to w historii. Ważną jednak sprawą jest to, że za każdym razem elf będzie odbierany tak samo, albo przynajmniej podobnie. W dużych miastach wzbudzi niewielkie zainteresowanie, ale jednak większe niż człowiek, czy krasnolud, których jest więcej. Na wsi zaś, sprawa będzie wyglądała zazwyczaj tak, że jak ktoś zobaczy elfa to się może nawet poważnie przestraszy, bo często elfowie zostali zepchnięci na obszar bajki, czy mitu, albo raczej bestii żyjących w lesie - coś w tym stylu. Oczywiście różnie to będzie wyglądało, bo Świat nie jest jednolity. Może być tak, że w jednej wiosce ludzie będą go chcieli spalić, bo to prawie demon, bo elfowie jedzą dzieci. W innej zaś może być tak, że potraktują go prawie jak bóstwo, kogoś, kto jest potężny i może ich wyzwolić. Najczęściej będzie jednak tendencja do tego pierwszego, choć może nie sięgająca aż tak daleko jak to napisałem. Opinię tę opieram przede wszystkim na lekturze książki "Krew Gileada" ze świata Młotka oraz Podręcznika do 2ed, nieco mniej 1ed.
A i nie zgodzę się z opinią, że w każdej drużynie powinien być elf.
No i co się tyczy swobodnego odgrywania postaci nieludzi to sądzę, że zawsze trzebaby się zastanowić nad pewnymi uwarunkowaniami rasowymi. Chcąc nie chcąc elf to nie człowiek i już sam jego wygląd wpływa na jego rozwój, nawet jeżeli żyje wśród ludzi. Oczywiście też fakt wolniejszego starzenia się, wrażliwości na magię, widzenia w ciemnościach. Pośród ludzi efl zawsze będzie kimś wyjątkowym i nie sądzę, by można było się ograniczyć do zrobienia z elfa superczłowieka, jak najczęściej się dzieje, kiedy ktoś całkowicie po swojemu gra elfa. Ile byś się wreszcie nie starał, nie zrobisz z lwa kota. Nawet pomimo tego, że oba są z rodziny kotowatych. A tutaj, między elfem a człowiekiem, jest jeszcze większa różnica. Bo między tymi rasami nie ma najmniejszego pokrewieństwa. Dlatego też, tak a propos, trzeba się zastanowić nad tworzeniem półelfa. Kurcze, nie przeskakujmy tak łatwo biologii. To może trochę tak jak z mułem, które są bezpłodne, a są krzyżówką konia z osłem.
Ostatecznie jednak każda drużyna i MG ustala swoje home rules i nie można tego nikomu zabronić. To gra jest dla nas, a nie my dla gry. Chociaż sądzę, że ciekawiej jest trzymać się zasad. Wbrew pozorom.
co do tego ze Elfy jedza ludzi i nalezy jel inczowac to nie wymijasz sie z prawda po w Norsce sa traktowani dokladnie tak jak napisales.
A jak juz mowimy o biologi to wsrod uczonych naszego realnego swiata panuje odwieczne pytanie "geny czy wychoanie" ja uwazam ze i to i to. Dlatego nie pozwole grac elfem w dowolny sposob. Nawet z uzasadnieniem bo po prostu nie przekonuje mnie taka postac. Elf we krwi ma pewne zachowania i nie mozna tego przeskoczyc, zauwaz ze czlowiek sam ma cos takiego. Prosty przyklad pociag fizyczny. Tworzy on pederastow, homofobow, hetero i homoseksualistow i Ci ludzie nie potrafia zmienic tego kim sa co czuja itp. Z elfami krasnalami i ludzmi w swiecie wymyslonym moim zdaniem jest tak samo.
naucz sie ze nie potrafisz pozadac... jak sie to Tobie uda to uwierze ze mozesz grac elfem ktorego nie potrafi zachwycic piekna muzyka, albo krasnalem ktory nigdy nie beka w towarzystwie...
i nie bierzcie tej wypowidze na maksa powazne chce przekoloryzowac aby jasno wytlumaczyc moje podejscie.
_________________ Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE