Witam, na forum tawerny rpg znalazłem nie oficjalny podręcznik do warhammer-a. Jest dużo lepszy od 2 lub ED Młotka. Ma ponad 900 stron i jest udostępniany za darmo.
No nie powiem, robi wrazenie gigantyczny kawał dobrej roboty. Co prawda łamie wszystkie mozliwe prawa autorskie ale coz Naprawde to jest coś fenomenalnego, ze tez temu czlowiekowi sie nudzi w domu Zrobił mix dodatków do 2ed warhammca z podrecznikiem głownym, dodał wszystko to co jest w 1ed i wprowadzil wszystkie zmiany opracowywane latami na łamach MiM i rozsadne dodatki z D&D i wyszło naprawde arcydzieło
Co prawda niepodoba mi sie to że PD'eki wydawane na zakup umiejetnosci przepadają jesli nie wyjdzie ci test na INT, ale to chyba jedyny mankament jaki znalazlem do tej pory.
Ciagle jestem w szoku po przejrzeniu tego Chociazby czary.. w 2ed w podreczniku głownym jest 6 czarów magii prostej i ok 8-10 czarów na tradycje a tu? 15 magii prostej i po ok 40 na tradycje.. W normalnym podreczniku jest 1 tabela trafien krytycznych.. a tu chyba z 4 czy 5... Wreszcie umiejetnosci maja poziomy i zaleznie od poziomu masz rozne modyfikatory i dodatkowe mozliwosci.
Najciekawsza zmiana jest chyba z tymi Punktami Życia. Pomysł zeby kazda lokacja ciała miala wlasne odrebne punkty życia no no coś wspaniałego.. co prawda bede musial sprawdzic jak to wyglada w praktyce (zeby nie bylo ze gracz pada po 1 ciosie, albo ze przezywa 80 ciosów ale jak patrze na teorie to wyglada na bardzo sprawne i dopracowane)
Brakuje mi tylko podziału na podrasy z D&D i wtedy to juz w ogole
Witam,
Pod zamieszczonym poniżej linkiem znajduje się strona z której można
pobrać kolejną, trzecią z kolei, wersję zredagowanego przeze mnie podręcznika do Warhammera FRP.
Posty: 46 Skąd: Z Nawii-Jawii-Prawii Płeć: Mężczyzna
No jak by nie było, to co zobaczyłem to kawał dobrej roboty;) Łamiącej wszelakie możliwe prawa autorskie to fakt hehe. Ale miło się czyta. Ma to w sobie całą nowoczesność nowej edycji, a nawet wiele ciekawszych rozwiązań od 2ed. Ma też wspaniały klimat 1 ed Warhammera, który moim zdaniem w dwujce zatracił sie gdzieś pomiędzy kolorowymi stronami podręcznika
Oczywiście nie był bym sobą gdybym się nie czepił, a czepiać się jest czego. Oddawanie magi w ręce bardów i tatuażystów to pomysł baardzo moim zdaniem odbiegający od konwencji Warhammera. Pomysł iście wyrwany z D&D i wielce nie na miejscy w wypadku Młotka. Oczywiście, może sie niektórym podoba, ale biorąc pod uwagę realia świata to kaplica;) Więcej "konstruktywnej krytyki" dodam jak się dokładniej z tym wszystkim zapoznam.
_________________ Jam Czarci pomiot z diabelskiej krwi...
Oczywiście nie był bym sobą gdybym się nie czepił, a czepiać się jest czego. Oddawanie magi w ręce bardów i tatuażystów to pomysł baardzo moim zdaniem odbiegający od konwencji Warhammera. Pomysł iście wyrwany z D&D i wielce nie na miejscy w wypadku Młotka. Oczywiście, może sie niektórym podoba, ale biorąc pod uwagę realia świata to kaplica;) Więcej "konstruktywnej krytyki" dodam jak się dokładniej z tym wszystkim zapoznam.
Hmm, kwestia gustu i spojrzenia na świat To po pierwsze, a po drugie jeśli coś się komuś nie podoba to niech to wyrzuci, ja zamieszczam tylko propozycje .
Życzę udanych przygód i czekam na
Posty: 46 Skąd: Z Nawii-Jawii-Prawii Płeć: Mężczyzna
No tak, kazdy moze wywalic wszystko co mu wadzi. Mi jeszcze wadzi opis Kisleva. Skad wziales informacje ze tam wladaja jacys nordowscy smierdziele???;> Jesli sam to wywnioskowales to po czym?;> Po kulturze? Jezyku? Nazewnictwie miejscowosci? Hmmm. Bo to akurat chyba nie jest kopia tekstu z podrecznika I edycji??? Dokladnie go nie pamietam, ale chyba troche inaczej to tam bylo:p
_________________ Jam Czarci pomiot z diabelskiej krwi...
Mi jeszcze wadzi opis Kisleva. Skad wziales informacje ze tam wladaja jacys nordowscy smierdziele???;> Jesli sam to wywnioskowales to po czym?;> Po kulturze? Jezyku? Nazewnictwie miejscowosci? Hmmm. Bo to akurat chyba nie jest kopia tekstu z podrecznika I edycji??? Dokladnie go nie pamietam, ale chyba troche inaczej to tam bylo:p
Opis Kisleva pochodzi z Ied, z dodatku Coś się psuje w Kislevie, którejś tam części Wewnętrznego Wroga.
Ci bardowie z magią faktycznie mnie cisną w dołek. A co do tatuażystów: to jest uzasadnione, ale wolałem gdy była ona [magyia owa] na tyle subtelna, że jej wpływ był zależny od MG (chodzi mi o tatuaże ochronne Zabójców).
geniusz... co wiecej powiedziec:) pieknie to jest zrobione:)a czytam 0.02 03 nie sciaglem .. ale poprostu geniusz..
W takim razie czekam na wszelkie uwagi i pomysły. I polecam wersję 0.03
Klauzik napisał:
Ci bardowie z magią faktycznie mnie cisną w dołek. A co do tatuażystów: to jest uzasadnione, ale wolałem gdy była ona [magyia owa] na tyle subtelna, że jej wpływ był zależny od MG (chodzi mi o tatuaże ochronne Zabójców).
Hmm, redagując podręcznik wyszedłem z założenia, że wcisnę w niego tyle sensownych materiałów i pomysłów ile znajdę. A co do barda, to szczerze pisząc , nie wiem jak sprawdza się w grze, bo przez 11 lat mistrzowania ani nikt bardem u mnie nie grał, ani jako MG w takiego BN-a się nie wcielałem. Więc tak sobie ta profesja wisi, czekając aż ktoś to sprawdzi
A co do mistrzów tatuażu (zresztą podobnie jak z bardem), w podręczniku znajdują się sugestie, wskazówki i jeśli wam coś nie pasuje, zmieńcie to lub wywalcie. Przecież to wasza gra (zresztą tak powstał ten podręcznik)
Posty: 46 Skąd: Z Nawii-Jawii-Prawii Płeć: Mężczyzna
Przez jedenaście lat w twoich przygodach nie pojawiali się bardowie??? No to dosyć dziwne bo w takim świecie i czasach liczba wędrownych grajków opiewających czyny dzielnych wojaków (czy kogokolwiek), powinna być dosyć spora Oczywiście mówię o normalnych grajkach, a nie jakichś magicznie czarujących dziwadłach Co do samego podręcznika to sporo tam jest namieszane w profesjach, jakoś sie to nie klei za bardzo, szczególnie rozwinięcia mistrzów rycerskich zakonów i rycerzy wogule są jakieś kosmiczne;)
Tak czy siak nadal nie mogę się nadziwić skąd ty bierzesz czas rzeby to wszystko sklejać hehe.
_________________ Jam Czarci pomiot z diabelskiej krwi...
Przez jedenaście lat w twoich przygodach nie pojawiali się bardowie??? No to dosyć dziwne bo w takim świecie i czasach liczba wędrownych grajków opiewających czyny dzielnych wojaków (czy kogokolwiek), powinna być dosyć spora Oczywiście mówię o normalnych grajkach, a nie jakichś magicznie czarujących dziwadłach
Normalni grajkowie, czyli trubadurzy i minstrele się pojawiają, tylko brak (magicznych) bardów
Avranek napisał:
Co do samego podręcznika to sporo tam jest namieszane w profesjach, jakoś sie to nie klei za bardzo, szczególnie rozwinięcia mistrzów rycerskich zakonów i rycerzy wogule są jakieś kosmiczne;)
Zakony rycerskie w głównej mierze opierają się na artykułach z Magii i Miecza, a co do mistrzów zakonnych i rycerzy, to właśnie Mistrzowie i Rycerze, a raczej Templariusze, więc muszą być dobrzy dlatego mają takie rozwinięcia, zresztą profesje Mistrzów Zakonnych zarezerwowane są raczej dla BN-ów.
Avranek napisał:
Tak czy siak nadal nie mogę się nadziwić skąd ty bierzesz czas rzeby to wszystko sklejać hehe.
Nie lubię się nudzić, ale niestety czasu wolnego coraz mniej.
Posty: 46 Skąd: Z Nawii-Jawii-Prawii Płeć: Mężczyzna
To nie jest uzasadnienie ich rozwinięć które znacznie wybiegają ponad inne profesje. A to że jakieś profesje są zarezerwowane dla BNów to tez jakiś dziwny argument. Dlaczego mają istnieć takie profesje??? Dlaczego mają się charakteryzowac kosmicznymi rozwinięciami??? Tak samo jak są nierozwarzni gracze, którzy mając za wiele "mocy" robią wioche, tak samo istnieją mistrzowie gry (którzy zawsze mają za wiele "mocy" ) i robią wioche, starając się podczas gry udowodnić że są panami sytuacji, zamiast oddawać jak najlepiej realia świata. Sztuczne zamykanie bohaterom graczy drogi do jakichś stanowisk jest zawsze złym rozwiązaniem.
_________________ Jam Czarci pomiot z diabelskiej krwi...
Ja do magicznych bardów nic nie mam. Tylko nie jestem do nich przyzwyczajony w młotku. Ale sama idea barda mi się podoba, jednak nie jako grajka, który nieco rozwinął swoje umiejętności, ale Pieśniarza w klimacie Kalevali.
To nie jest uzasadnienie ich rozwinięć które znacznie wybiegają ponad inne profesje. A to że jakieś profesje są zarezerwowane dla BNów to tez jakiś dziwny argument. Dlaczego mają istnieć takie profesje??? Dlaczego mają się charakteryzowac kosmicznymi rozwinięciami??? Tak samo jak są nierozwarzni gracze, którzy mając za wiele "mocy" robią wioche, tak samo istnieją mistrzowie gry (którzy zawsze mają za wiele "mocy" ) i robią wioche, starając się podczas gry udowodnić że są panami sytuacji, zamiast oddawać jak najlepiej realia świata. Sztuczne zamykanie bohaterom graczy drogi do jakichś stanowisk jest zawsze złym rozwiązaniem.
Hmm, zjadłem ważną informację: w Magii i Mieczu mistrzowie zakonni zarezerwowani byli dla BN-ów, a jak można zauważyć w mojej wersji podręcznika nie ma takich ograniczeń.
A co do kosmicznych rozwinięć, Mistrz Zakonny - przynajmniej w światach fantasy zazwyczaj był także najlepszym wojownikiem swojego zakonu. Po drugie do tej profesji prowadzi długa i pracowita droga, a wyobrażając sobie typowy dzień takiego templariusza - 3 godziny treningu, 3 godziny modlitwy, 3 godziny treningu, bitwa z Chaosem/orkami/ożywieńcami, 3 godziny modlitwy, 3 godziny treningu, 3 godziny modlitwy, sen - wcale nie dziwią mnie takie rozwinięcia. Ale jak pisałem wcześniej, można zmienić.
Posty: 46 Skąd: Z Nawii-Jawii-Prawii Płeć: Mężczyzna
Nie chciał bym się tu przegadywać ale taki Tancerz Wojny (zaznaczyć pragnę że nie bardzo ich lubię, jako i elfów wszelakich ) spędza swój czas conajmniej równie bojowo (a przy rycerzach wysiada i nawet ta jego śmierć świrująca go nie ratuje hehe). Poprostu rozwinięcia są zbyt wysokie na tle innych profesji. To taka moja drobna sugestia jeno
_________________ Jam Czarci pomiot z diabelskiej krwi...
Nie chciał bym się tu przegadywać ale taki Tancerz Wojny (zaznaczyć pragnę że nie bardzo ich lubię, jako i elfów wszelakich ) spędza swój czas conajmniej równie bojowo (a przy rycerzach wysiada i nawet ta jego śmierć świrująca go nie ratuje hehe). Poprostu rozwinięcia są zbyt wysokie na tle innych profesji. To taka moja drobna sugestia jeno
Przy rycerzach, czy przy Mistrzach Zakonnych (bo to jest różnica)? Hmm, a widziałeś profesje bretońskich rycerzy opisanych w Rycerze Graala - Przewodnik po Bretoni (dodatek do IIed) oraz cnoty jakie mogą zdobyć? Dzięki nim są znacznie lepsi od "szeregowych" templariuszy, zresztą ich schematy rozwoju też nie są gorsze.
Posty: 46 Skąd: Z Nawii-Jawii-Prawii Płeć: Mężczyzna
Bretonia, jej rycerze i ich cnoty nie bardzo mnie interesują, więc dodatków o niej nie mam. Ale po oficjalnym wydawnictwie można się spodziewać wszystkiego (po tym jak zrobili z kozaków piechotę z dw. toporami ). Mimo wszystko profesja zakonnego mistrza z podręcznika jest wywarzona i moim zdaniem dobrze rozpisana od strony mechanicznej.
_________________ Jam Czarci pomiot z diabelskiej krwi...
Powoli zbliża się kolejna edycja Warhammera TofT_ed, poniżej znajdują się linki do fragmentów podręcznika. Zapraszam do obejrzenia (na stronie scribd.com) i komentowania.