? aha. . . chyba się nie zgodzę... a ty margaloth to masz jakieś kompleksy
_________________ "We are the chosen of Asuryan, beloved of the gods and heirs to the world. Our armies are the finest in creation; swift where our foes are lumbering, cultured where they are barbaric. Give no thought to failure, nor defeat – we are the Children of Ulthuan and we shall prevail."
- Anerion the Defender.
Elfy są liczebne??? Coś nowego... Zawsze wydawało mi się że elfy tworzą raczej małe enklawy. Obojętnie jaki to nie był świat (o D'n'D mowa), elfy nie są liczną rasą. A patrząc na system to nie prawda że elf łucznik = krasnolud z toporem - bronie dystansowe w D'n'D są śmiesznie słabe...
Co do wypowiedzi margalotha to, hehe, bije od ciebie zazdrość aż strach. Wykazujesz typowe zachowanie, hmm... ludzkie - jeżeli ktoś ma lepiej ode mnie to musi być w tym coś podejrzanego, np. sąsiadowi lepiej się powodzi, to na pewno kradnie. Dlatego uwierz że elfy nie są tworem złych mocy. No chyba że mroczne...
Po pierwsze sephiroth96:
IMHO-In My Humble Opinion- Moim Skromnym Zdaniem
Po drugie sephiroth96:
Opowieści itp. a rzeczywistość to dwie różne rzeczy.
Opowieści historia itp. itd. mówi, że elfy rzeczywiście są mało liczebne.
Teraz spójrz na wynik ankiety i jeszcze raz mi powiedz ze elfy są mało liczebne.
A magiczne łuki są dużo lepsze niż magiczne bronie białe.
Jeśli chodzi o zwyczajną broń, to owszem dystansowa jest słabsza niż biała.
Ja nie porównuję łuku z toporem, ale elfa w swej specjalności i krasnoluda w swej specjalności.
_________________ Taa, urodziłem się 58 lat temu!
Drowy są najsilniejsze!
Drizzt Do'Urden jest poprostu słaby!
Co mam w D&D :
16 lvl
Zamek
Zabite smok: 9
"Opowieści itp. a rzeczywistość to dwie różne rzeczy." - rzekł młody gracz, rzucając kością i wertując podręcznik gracza.
To, ze gracze często wybierają elfy nie oznacza, że są one liczebne. Oznacza to, że wśród "poszykiwaczy przygód" (blah) najczęściej można ich spotkać, ale w społeczności jest ich niewiele.
Elfy są liczebne "tylko wśród poszukiwaczy przygód".Zgadzam się.
Młody gracz- no tak jeszcze mi Dzień Dobry nie mówią
_________________ Taa, urodziłem się 58 lat temu!
Drowy są najsilniejsze!
Drizzt Do'Urden jest poprostu słaby!
Co mam w D&D :
16 lvl
Zamek
Zabite smok: 9
Elf to elf, wiadomo ze to tylko knuje jak tu sztychem w rzyc ukłuc. Takie to szkudne bestyje sa.
A pozatym nielubie ich bo w niektorych systemach sa za bardzo idealizowane (w mechanice oczywiscie) np w takim Warmłotku: tylko dlatego, ze te parszywce maja dlugie uszy i skosne oczy to juz lepiej widza i slysza.
A pozatym: Dobry elf to martwy elf.
(pozatym, ich samice nie maja takich fajnych bród, za ktore moznaby ciągac.)
_________________ I have come here to chew bubble gum and kick ass...And I'm all out of bubble gum...
Calkowicie się z tobą nie zgadzam. uważam że masz zupełnie maleńką wiedze KULINARNĄ. Dobry elf to Elfo w portewce po wiedeńsku w sosie pieczarkowym ze szczyptą poezji dla smaku.
Samic elfów to sie akurat nie macie co czepiać
Potrawka wiedeńska?Nie...
Lepiej się nimi troszkę pobawić.Znacie "żelazną dziewicę" albo "zgniatacz kciuków"?
_________________ Taa, urodziłem się 58 lat temu!
Drowy są najsilniejsze!
Drizzt Do'Urden jest poprostu słaby!
Co mam w D&D :
16 lvl
Zamek
Zabite smok: 9
Jak to nie ma co sie czepiac samic elfow? Przeciez ONE NIE MAJA BRODY?! To za co je niby ma porzadny krasnal ciagac? U ludzkich samic to czasem wasy, niby ciagnac nie ma za co, ale za to jakies wrazenie estetyczne jest, a tu u tych elfich bladzi to nic, nawet meszku na piersiach...
Ja to bylbym humanitarny... Ja bym ich kolem lamal tylko...
_________________ I have come here to chew bubble gum and kick ass...And I'm all out of bubble gum...
Eee tam...
Żelazna dziewica lepsiejsza
Poza tym wracając do elfów, to fajne mają chatki na drzewach.
A jak fajnie z nich spadają...
_________________ Taa, urodziłem się 58 lat temu!
Drowy są najsilniejsze!
Drizzt Do'Urden jest poprostu słaby!
Co mam w D&D :
16 lvl
Zamek
Zabite smok: 9
raczej nie bardzo. Ledwo jedną linijkę skończyłeś ;p
Poza tym, co wy się czepiacie tych elfów?
Rasa jak rasa - pewnie gdyby nie była dostępna to byście stękali, ze jej nie ma.
Sami nigdy nie wiecie czego chcecie -_-
Ciekawe, czy w świecie realnym przeszkadza wam jak ktoś jest czarnoskóry i czy też najchętniej spalilibyście go na stosie.
Jeśli tak to głęboko współczuje tak okrutnego podejścia do świata ~_~
Jak to sama napisałaś, "Myślenie boli" kochana. W temacie tym nie dogryzamy i nie czepiamy sie innych graczy jak ty to robisz tylko Elfów jak my to robimy. Proszę nie utożsamiaj sie z nimi, to tylko fikcja literacka oparta na baśniach i pewnie czymś jeszcze.
...i fantazjach seksualnych sfrustrowanych kujonów tworzących w piwnicach pierwsze eRPeGi by w końcu mogli poczuć się bohaterami i odpocząć od zwykłego życia, gdzie są gnojeni przez członków szkolnej drużyny football'owej?
Uwielbiam odgrywać rasistów. Ale jakie to ma przełożenie na świat realny?
To, że uważam krasnoludów za brudnych konusów, którzy potrafią żyć tylko w swoich kopalniach a kiedy z nich wyjdą muszą się upijać i lżyć wszystko wokół, bo nie mogą znieść faktu, że świat w którym się znaleźli jest lepszy niż ich dom, muszą się upijać na każdym kroku bo ich płytkie, prymitywne umysły nie są w stanie poradzić sobie ze złożonością cywilizacji ludzkiej a co dopiero pięknej i wyniosłej cywilizacji elfów, nie oznacza, że mam problemy. Czasem tylko rzucę w ich stronę "ty ozdobo trawnika" i idę w swoją stronę (chyba, ze krasnal się na mnie rzuci z toporem, mam prawo się wtedy bronić, a zrobi to na pewno bo jest tak zakompleksiony i niepewny własnej męskości, ze musi co chwilę udowadniać jakim jest twardzielem)
Podobnie jak fakt, że te zniewieściałe elfy nadają się tylko do zamtuzów i kiedy tylko pozbawić tych dendrofilów drzew do kochania, i kazać im obcować z cywilizacją czują się zagubieni, muszą wyładować swoją frustrację szukając zaczepki, działając w jakichś bojówkach. Dla tego tez tak dużo ich w drużynach poszukiwaczy przygód.
Ludzie nie są lepsi. Jedyną ich wartością jest to, że mnożą się szybko. To ich ciągłe chrzanienie o "wszechstronności" to tylko usprawiedliwienie dla faktu, że przez całe życie nie osiągają niczego chociaż próbowali wszystkiego. Są do dupy, ale za to we wszystkim. Jedyna taktyka wojenna jaką znają to zakuć się w puszkach i zalać wroga masą. A ich tak zwana cywilizacja jest jakimś żartem - tylko nieliczni potrafią czytać, pisać czy nawet liczyć, miasta mają brudne a domy krzywe i grożące zawaleniem w każdej chwili.
Niziołki? To za proste. Są jak ludzie, tylko jeszcze gorsi. No i nawet do bitwy się nie nadają.
Jak to sama napisałaś, "Myślenie boli" kochana. W temacie tym nie dogryzamy i nie czepiamy sie innych graczy jak ty to robisz tylko Elfów jak my to robimy. Proszę nie utożsamiaj sie z nimi, to tylko fikcja literacka oparta na baśniach i pewnie czymś jeszcze.
Po prostu nie rozumiem, co wam przeszkadza w tym, ze taka rasa w ogóle istnieje. Boli was to? ><
Wytłumaczyłbyś a nie pier****sz od rzeczy.
O popatrz, Klauzik zupełnym zbiegiem okoliczności odpowiedział na twoje egzystencjonalne pytanie zanim je zadałaś. To naprawdę Piękne.
Przeczytaj jeszcze raz post Klauzika później swój i może to zmieni twoje życie. Warto.
Maczek: oczywiście post nie na temat i poczuwam sie w obowiązku przyznać sobie osta. słownie ostrzegałem sie przed tym postem chyba już z 10 razy. Ile można.