Po drobnej rozmowie z wujkiem Lu, stwierdziliśmy, że pewne granice dobrego smaku zostały przekroczone. Chodzi mi tu konkretnie o wasze słownictwo.
Już nie tyle prosimy, co każemy wam trzymać nerwy na wodzy. Rzucanie przekleństwami na forum, na którym w sporej większości są dzieci mija się z celem.
Jeśli chcecie się wykrzyczeć - proszę bardzo, ale nie tu.
Od tej pory każdy wulgaryzm (z wyjątkiem sesji, gdzie ta zasada nie obowiązuje) będzie karany ostrzeżeniem.
I poza Eustachym
Dziękuję za uwagę.