Posty: 49 Skąd: Miasto Dinobotów (Tarnów) Płeć: Mężczyzna
Ja, Grimlock jakiś czasm temu dorwałem w swoje łapki Księgę Spaczenia gdzie mamy kilka stron opisu Norski. Z racji opowiadań które ja pisze i sesji jakie ja prowadzę byłem tym nader zaciekawiony. Niestety ja, Grimlock muszę powiedzieć, że jestem niezwykle, kompletnie i całkowicie zawiedziony tym jak ona, Norska została przedstawiona.
Otrzymaliśmy bowiem bandę chaośników zorganizowanych w plemiona niewiele lepsze od tych jakie mają zwierzoludzie a będące nieomal kopią tego co prezentują sobą orki i gobliny. Związek z chaosem machnięto im, Norsmenom do tego stopnia, że tworząc standardowego norsmena musimy mu turlać na jedną mutację.
Co do społeczności to owszem, muszę przyznać, że opiera się ona, społeczność na historycznych przesłankach o wikingach (niewolnictwo, jarlowie, drużyny mieszkające z jarlami) ale raczej na najgorszym, najdzikszym ich okresie. Jak zaznaczyłem we wstępie nie bardzo mi, Grimlockowi to pasuje. Chciałem w związku z tym zaproponować stworzenie alternatywnego, fanowskiego jej, Norski opisu, jako krainy owszem dzikiej, zimnej i niebezpiecznej ale będącej czymś więcej niż wylęgarnią mutków i łupieżców. Taki opis nie musiał by być długi ani wielki (w podręczniku jest tego może 15 stron) a niektóre patenty jak co poniektóre profesje można by wykorzystać nieomal nie zmienione.
Co Wy sądzicie o takim pomyśle?
To, że ludność jest surowa nie oznacza, że są to jedynie płytkie, chamskie, brutalne dzikusy a tak są oni traktowani przez wydawcę.
Ten podręcznik był chyba jedynie zapełnieniem białej plamy na mapie graczy.
Tutaj znajdziecie krótką prezentację, recenzyjkę i fragment muzyczny. Z tego, co wiem, Nordstjern cały czas zmierza ku końcowi i w końcu zostanie wydana (a będzie to solidny kawał książki, zapewniam).
Mi jak Karczmarzowi pasuje aktualny stan rzeczy. jezeli nawet by mni cos moglo nie pasowac to sa to takie szczegoly, ze zkoda sobie zawracac tym glowe. Podobnie pewnie mysli wiekszosc wiec pisanie czegos takiego mija sie z celem chyba, ze jest to pewien sposob na samorealizacje
_________________ No, I'm not God. But I'm a close second.
Wiem, że to nie na temat i w ogóle, ale czy to prawda, że w księdze spaczenia są profesje dla demonów?
P.S.
wiem, że to głupie pytanie ale tak usłyszałem, a nie mogę znaleźć tego w żadnym sklepie aktualnie...
_________________ "We are the chosen of Asuryan, beloved of the gods and heirs to the world. Our armies are the finest in creation; swift where our foes are lumbering, cultured where they are barbaric. Give no thought to failure, nor defeat – we are the Children of Ulthuan and we shall prevail."
- Anerion the Defender.
A co z krasnoludami i ich twierdzami. Krasnoludy przecież mają swoje wady, ale nie będą prymitywne, a wiadomo przecież że tam gdzie góry ze złożami - tam i krasnoludy.
Krasnoludy nie są prymitywne i nie będą, co najwyżej krasnoludy żyjące w "odludnych" wioskach. Krasnoludy jak każda rasa mają swoje wady i zalety to chyba oczywiste a akurat to że "tam gdzie góry ze złożami - tam i krasnoludy" to akurat urok i zaleta tej rasy a wracając do tematu to przyjemnie było by poczytać jakąś książkę na ten temat.
//Lucjusz //W sagach z Gotrekiem Gurnissonem masz sporo opisów krasnoludzkich miejsc i samej rasy (tlyko troche dziwnym okiem bo Skryba jest człowieczyna a krasnal definicja slowa jakie ktos wymyśle aby go jednym slowem okreslic )