Oczywiscie mozna grac w wielu kolorach ale nie o to chodzi...
Bo bardzo charakterystyczna cecha Neuroshimy jest to... ze nie ma ścieżki rozwoju tak wyraznej jak w innych systemach...
Nie wyobrazam sobie w neuro drogi Od_Zera_Do_Bohatera... poprostu rozwoj postaci niezabardzo pozwala na to... współczynniki zmieniaja sie baaaaaaardzo powoli.. koszt ich zwiekszenia jest poprostu niebotyczny umiejetnosci od wysokich poziomow takze zaczyna stawac sie baaaaardzo duzy i tak naprawde zaczynajac dobra postacia ciagniemy ja w nieskonczonosc mniej wiecej na tym samym poziomie..
W zasadzie mozna spokojnie zaczynac gre w neuro postacia wysoko postawionego Mafioza juz z dziesiatkami żołnierzy pod kontrolą który organizuje rózne machlojki...
Mozna zaczynac juz znanym Najemnikiem który co jak co ale słaby nie jest... mozna zaczac znanym chemikiem który pracuje juz dla jakiejs Mafii
Tak naprawde to w Neuro zaczyna sie od jakiegos pułapu. Nnigdy tak naprawde nie zaczyna sie od zera chyba ze gra sie szczurem.. choc tez grajac szczurem zawsze szczurem zostaniesz bo nie mozesz zmienic profesji przeciez.
Tak to jest u was? Czy zaczynacie juz wysoko postawionymi postaciami? czy raczej szarakami ktorzy musza zebrac o wszytsko a dopiero z czasem staja sie kims?
Ja (jako ze Neuro to jedyny system w ktorym jestem BG a nie MG) grałem jak narazie tylko 2 postaciami tak naprawde.. teraz zaczynam trzecia.. i pierwsza byla Synem jednego z Capo di Tutti Capi Vegas... czyli bardzo wysoko postawionym Mafiozem i przez cala gre moja pozycja spoleczna sie nie zmieniala..
Druga postacia byl Gladiator z wykasowana pamięcia poniewaz zostal uwolniony z laboratorium w ktorym produkowano "kadłubki" pod Juggernauty.. I on troche sie zmienial z czasem.. bo faktycznie on np zaczynal od zerowego poziomu spolecznego...
Teraz "gram" (zaczynam gre) Znanym i Poważanym Felczerem ktory 20 lat spędził na froncie łatajac wojsko i cyborgi taki szalony naćpany dziadek złota raczka.. i szczerze mowiac nie spodziewam sie awansu spolecznego w przyszlosci.. Bo juz na starcie jestem dobrym Felczerem o ktorego kazdy dba bo daje życie
Co wy o tym sadzicie?
Czy to dobrze ze system daje mozliwosc odrazu gry "zaawansowanymi" postaciami.. czy wolicie jednak droge postaci od zera do bohatera?
Jak czesto zdaza wam sie zaczynac juz powazana postacia zrenomą?
Posty: 22 Skąd: Królewskie Stołeczne Miasto Kraków GG: 8694371 Płeć: Mężczyzna
Na pytanie czy dark czy heroik w Neuroshimie jest jedna odpowiedź - dark. Stanowczo, moim zdaniem niezaprzeczalnie. Jeżeli ktoś potrafi, to darkfantasy z WFRP może się schować i to głęboko. Ten świat jest straszny i zabójczy. A kiedy już zginiesz, piekło do którego posłał Cię Twój przerobiony przez Molocha kumpel wyda Ci się niebem w porównaniu z tym co tu przeszedłeś...
Dark,dark, na każdym kroku można zemrzec człowiek poluje na człowieka ,nie ma moralności...Czy zaczyna sie pipą?owszem nawet nie grając szczurem.postacią co ma 1 segment trudno długo porzyc...
_________________ http://www.sokker.org/
Znudzony ligową rzeczywistością?? Dołącz do nas!!!
Posty: 49 Skąd: Miasto Dinobotów (Tarnów) Płeć: Mężczyzna
Ja, Grimlock zawsze dużo chętniej grałem w heroiczne sesje. I Neuroshima daje ku temu wspaniale pole do popisu. W końcu światło najlepiej widać w mroku. Granie kimś kto ma predyspozycje, aspiracje lub po prostu łaskę Najwyższego aby zostać herosem daje mi, Grimlockowi sporo zabawy i tego miłego, fajnego uczucia.
Zastanawiam sie tylko kto pozwoli Ci przejsc nie "wydymaneym" w Neuro. Tam jak nie jestes totalnym skurczybykiem ktory nie da sobie na odcisk nadepnac i wyglada jakby zjadl wlasna matke to kazdy bedzie chcial Cie skroic.
Mozesz miec cos cennego albo leki, czy tez uprzykrzy Ci zycie dla samej przyjemnosci.
Moim zdaniem swiat Neuro nie pozwala za bardzo na gre ale heroic. A czy to jest dark.? Na pewno postnuklerar, jak follout (tez niezly rpg) ale czy dark ? nie zaprzecze.
_________________ Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE
Dark z pewnością bo przecież ma taki ciężki klimat ,
opisywany jest przecież tak jakby pisali :
"Ten świat jest do dupy , lepiej nie zaczynaj grac zanim nie bedziesz wystarczająco Twardy " .NIk sie z toba nie bedzie tam piórczył albo sie bronisz albo See you in hell
Jednak wiesz co zauwazylem? Niem usisz byc twardy. Swiat jest taki ze jak dostatecznie dobrze udajesz skurkowanca to nikt Cie nie ruszy, traktujac jak swojego.
Jedyne co to molochowi nie podskoczysz. Ale mozesz zyc i miec sie calkiem dobrze po prostu udajac ze masz jaja. A to juz Darkowe tak nie jest do konca.
_________________ Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE
Etam nieda sie heroic pociagnac, moze i nie jest to łatwe ale dac sie da. Ostatnio (wreszcie) spisalem moja najlepsza w zyciu poprowadzona kampanie wktorej BG w zasadzie od zera stają sie zbawicielami calej mega metropoli z mozliwoscią unicestwienia Molocha (w sensie istnieje szansa ze ludzie beda wielbic BG jakby zniszczyli Molocha - co oczywiscie nie dokonca jest prawda ale rozpisywac sie nie bede). Ogolnie w przygodzie mozna stac sie mega wypasnym mutantem, mega dopakowanym cyborgiem, senatorem kongresu albo jak sie ktos postara to nawet Marszałkiem Senatu itp itd. Tak wiec heroic zrobic sie da napewno
Ile razy bym nie czytal podrecznika mam usilne wrazenie ze nie ma w nim ścisłych reali i ścisłych założeń. Tam w zasadzie nie ma nic ścisłego nigdzie... opisy sa w formie gdybania, przypuszczeń i wątpliwosci
Neuroshima jest bardzo uniwersalna i to jest jej siłą.
Oczywiście, zniszczony postnuklearny świat to środowisko idealne dla przygód w kolorach rtęci czy rdzy ale ile można? Życie jest wystarczająco dołujące. Dlatego ja na swoich sesjach dawałem graczom każdego koloru po trochu, gdzie chrom był ich ulubionym. Moi gracze uwielbiali walczyć z gangami i Molochem. Trup słał się gęsto - system obrażeń brałem pod uwagę tylko jak dostała postać gracza - ci źli ginęli od pierwszego strzału. Vox populi vox Dei - gracze chcieli takiej konwencji to im ją dałem.
Zgadazam sie. Mam jednak wrazenie ze swiat zostal opisane jako "nieprzyjazny do zostania mega herosem". Jakos tak wydaje mi sie ze jak kogos zapytam czy jest to mozliwe odpowie mi ze "To nie Twoj zasrany interes"
_________________ Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE
Posty: 204 Skąd: z alfabetu Płeć: Mężczyzna Ostrzeżenia : 1
Kolory teczy sa najlepsze .
Nie wiem czy kojarzycie ale w latach 80tych robilo sie takie kiepskie i tandetne filmy S-F bedace popluczynami po MAD MAXie. Gra w tych klimatach jest bardzo zabawna.
Precz z pesymizmem. Niech zyja magiczne grzybki i rozowy postapokaliptyczny swiat.
Co do samego podrecznika to odnioslem wrazenie ze nie proponuje on jednej wizji tego swiata a raczej rozne pomysly na postapokaliptyczna ameryke. Mamy tu wszystko wrzucone do jednego kosza. Wszystko zlaezy od danej grupy. Jak ktos chce to ma dark a jesli nie to mozna zrobic wlasnie kampanie od zera do bohatera.
Heroic to to nie jest bo kto widzial herosa z anemia albo innym syfilisem. a dark to tez nei bardzo choc juz bardziej niz heroic to jest poprostu dla mnie troche comic-fiction