ledwo co skończyła się zima. Dni robią się coraz ciplejsze. Camarilla od 3 może 4 miesięcy jest w mieście.
Miasto nie jest bezpieczne. Czasami słychać, że zniknął jakiś wampir, który nie zdążył jeszcze przedstawić się Księciu. Dzieje się wiele niewyjaśnionych rzeczy. Książe jest mocno naciskany, aby zajął się tym. Jak na razie bez rezultatów.
W efekcie stworzyliście koterie, która ma zapewnić wam bezpieczeństwo. Przekazujecie sobie nawzajem informacje, zapewniacie schronienie i w razie potrzeby pomoc w sytuacji zagrożenia. Wiecie jak się znaleźć nawzajem. Oczywiście nie musicie sobie bezgranicznie ufać.
Miasto rządzone jest przez Camarille. Obecnie nikt tak naprawdę nie wie, na czym ta władza ma polegać. Media przejęte są przez magów i nikt ze spokrewnionych nie ma tak naprawdę na nie wpływu. Wszelkie nieciekawe informacje o dziwnych wydarzeniach w mieście coraz częściej pojawiają się w lokalnej prasie i telewizji. Nie wiadomo dokładnie ile wampirów żyje w mieście. Klany są tak bardzo zróżnicowane, że trudno czasem powiedzieć czy to jest Camarilla czy stowarzyszenie klanów niezrzeszonych. Miasto wygląda bardziej na zlepek wyrzutków, którzy z jakichś powodów opuścili swoje domu i przybyli tutaj. Zresztą nie ma, co się dziwić. Wiadomo, kto zmienia miejsce zamieszkania. Różni degeneraci, których nikt nie chce widzieć u siebie. Tak oto mamy miasto pełne indywidualności.
Nastroje też nie są ciekawe. Młodsze wampiry działają na własną rękę. Nie ma nad nimi praktycznie żadnej kontroli. Nie wiadomo też dokładnie ilu ich jest. Mało, który z nich liczy też na jakąkolwiek pomoc od starszyzny. Sami organizują sobie życie. W ten sposób powstało kilka silnych koterii, które kontrolują różne strefy miasta. Tak naprawdę to oni są władzą w tym mieście. Oni wiedzą, co się dzieje na ich terenie. Mają też na niego największy wpływ. Postrzegają starszych jako zło konieczne, które być może wcale nie jest konieczne. Jak na razie, są lojalni. Ale to się zmienia.
Starsi mają chyba najciężej. Są pomiędzy primogenem bez władzy a obywatelami kontrolującymi większość aspektów miasta. Coraz częściej dochodzi do niepotrzebnego użycia brutalnych środków. Sytuacja jest bardzo napięta. Primogen praktycznie nie reaguje. Książe od jakiegoś czasu w ogóle nie daje znaku życia. Szeryf ma pełne ręce roboty i nie nadąża ze wszystkim.
Miasto powoli zaczyna ogarniać Chaos.
Wydarzenia
Niecały tydzień temu. zaginęła grupa wampirów. na ich terenie pojawiały się niewyjaśnione morderstwa mocno wskazujące na obecność sabatu. kilkoro spokrewnionych z Camarilli wyśledziło Sabat i zaatakowali. nic nie wiadomo o skutkach tego ataku. wszyscy uczestnicy snikneli. dodatkowo brutalne morderstwa ustały. [sierociniec]
Od kilku dni nie można się skontaktować z nikim z klanu Nosferatu. zaszyli się w swoich norach i nie odpowiadają na żadne pruby nawiązania kontaktu. Nawet kosztem utratu wpływów i znajomości.
[ Dodano: Wto Kwi 04, 2006 9:49 pm ]
gazety donoszą że miał miejsce zamach na prezydenta miasta. miało to miejsce na bankiecie który zorganizował dla większych szych miasta. byli tam między innymi. zastępca prokuratora generalnego, komendant główny policji. masa polityków, prezes portu lotniska i morskiego (dwie osoby), prezes wielkiej korporacji medycznej, kilku znanych lekaży...
na szczęście jedyną ofiarą był prezez lotniska. kobieta obecnie leży w szpitalu w stanie ciężkim.
Ostatnio zmieniony przez Maczek dnia Pią Kwi 14, 2006 2:18 pm, w całości zmieniany 1 raz
Z ostatniej chwili terroryści zaatakowali wieżowiec w centrum. na jego szczycie znajduje się ekskluzywna restauracja dla wybrańców. zabarykadowali się tam. Podobno nie mają żadnych żądań. nie chcą rozmawiać. mają zakładników. zdaje się że to było elizjum. obstawiono budynek. wszystko jest na żywo w telewizji.
Pierwsza ofiara sabatu. znienawidzony przez sabat starszy klanu tzimisce. ginie w płomieniach wieżowca kilkoro innych starszych z ledwością uchodzi cało. są jednak w nieciekawym stanie. budynek zostaje ugaszony.
był to pierwszy tak bardzo otwarty atak na elizjum.
wszyscy terroryści i zakładnicy zginęli. nie można ustalić tożsamości niektórych ofiar. wiadomo jednak ze w śród zakładników był drugi młodszy syn gubernatora, prezes centrum badawczego w Seattle zajmującego się badaniami nad nowatorskimi lekami. był również jakiś ksiądz ale nie można ustalić dokładnych danych.
W swoim schronieniu została zaatakowana Primogen klanów niezrzeszony Berenika De La Guardia. podobno nikt stamtąd nie wyszedł. jednak od tamtej pory nie wiadomo co się dzieje z Bereniką. podobno została zdiabolizowana. chodzą również plotki że zniszczyła swoich napastników jednak sama zapadła w letarg. jej schronienie zostało niemal całkowicie zniszczone. ogień przeniósł się na sąsiednie budynki. jednak udało się go ugasić
Dryn Dryn DRYYYYN
Telefon Laurenta robi sporo hałasu. Na ekraniku wyświetla się nieznany numer.
- Cześć Tu Finch! Powiem jedno! Kuter 54S! Są kłopoty, skoro żyjesz info się przyda. - Głos przywódcy Anarchistów lekko drżał.
pip pip pip...
Dryn Dryn DRYYYYN
Telefon Tanka z Engelsów robi sporo hałasu. Na ekraniku wyświetla się zastrzeżony numer.
- Cześć Tu Finch! Pamiętasz mnie? Mamy się ścigać za tydzień na stanowej - to chyba ten motocyklista z Seattle ma całkiem sprawnego Harleya - Są kłopoty, Sabbat atakuje, trzymajcie się w kupie i miłej zabawy! A jak coś jestem pod telefonem. - Aaaa tak podawał ci ostatnio.
pip pip pip...
Telefon dzwoni.. odrywam się od kompa i okazuje się ze Fadel ma sprawe.. chcąc nie chcąc przerywam ciekawe zajęcia i udaje się na miejsce spotkania. Okazuje się że oprócz Fadela czeka tam na mnie jeszcze typ z Sabatu... Który w grzecznych słowach prosi nas o przejście w ich szeregi.. W nieco mniej grzecznych słowach prosze go by spierdalał... Widać ze typ się nie boi i jest sam, a zatem cvoś jest nie w porządku.. Poświęcam kilka chwil na obserwacje jego twarzy i ruchów i już jestem niemal pewien że to cos przed nami to jakaś zasrana iluzja, a nie sabatnik.. Lasombra chowa się gdzieś na dachu czy w zaułku.. kiedy rozmowa dobiega końca wpadam do jednego budynku i .. co za niespodzianka.. W środku jest pięciu sabatników.. Zaczyna się zabawa.. Która po jakims czasie przestaje mi sie podobać gdy nioewidzialny gangrel rozerwał mi trzewia swymi pazurami. Na szczęscie na miejscu był Laurent, który pomógł mi się wydostac z niebezpiecznie zapowiadającej sie imprezy.. Teraz jedziemy w strone kutra... trzeba pogadac z resztą typów z koterii.. Sabat chce wrócic do siebie.. Może byc gorąco..
Primogen
kontakty uruchomione. w ciągu kilku godzin wiadomośc powinna dotrzeć do wszystkich. na odpowiedz kolejna godzinka.
czas mija i mija.
Nikt nie odpowiada.
Na księcia nie bardzo było co liczyć on nie odpowiada od ponad tygodnia. jego dzieciak zastępował go w niektórych spotkaniach. teraz żadnego sygnału od obu.
Primogen Nosferatu Saint-Clair. jeszcze gożej. posłaniec zaginął. zupełnie nic nie wiadomo co się dzieje z klanem nosferatu. w mieście nie ma żadnego z nich.
Primogen Gangrel Padreic Isegrim. Ma jakieś problemy. poszedł na spotkanie ze swoim ghulem. może mieć kłopoty. wysłano do niego pomoc.
Primogen Ventrue sir Johnatan Oldwork. podobno wyjechał z miasta. krążą plotki że Sabat go już dopadł.
Primogen Tremere Vincent Corrona. Podobno również próbował się skontaktować z innumi członkami Primogenu. jednak nie wiadomo co się stało. Posłaniec zaginął. obecnie brak kontaktu z Tremere. Jeden z jego ghuli leży w szpitalu i walczy o zycie. pozostali albo zniknęli albo niewiele wiedzą.
Primogen Malkawian Lucjusz Kartezjusz. nie odpowiedział jeszcze na kontakt. trzeba czekać.
Primogen Torreador Black Lady jedyny aktywny primogen stara się zebrac wszystko razem.
Primogen Brujah - brak danych, nie wiadomo nawet jak się z nim skontaktować. nie wiadomo tak naprawdę czy istnieje taka fucha jak primogen brujah. osoba która miała nią być nie bardzo chce się tym zajmować. można spowiedzieć więc żę nie ma primogenu klanu brujah
wiecej primogenów nie ma. w mieście nie ma też egzekutorów i ich archontów
Ostatnio zmieniony przez Maczek dnia Nie Kwi 16, 2006 11:47 am, w całości zmieniany 2 razy
- Marco w seatle jest sabat. Ponoc panosza sie w dobrych dzielnicach.
Wampir nie mogl sie pozbyc wrazenia ze osoba dzwoniaca do niego musiala byc z niesamowicie odleglej przeszlosci.. Harley? Sciganie sie na Choperach? Wiecej nie pije z osob z butelka w reku
Marco
- Dobra walic A.P.D.F.Y. tym razem to nie smiertelnicy. Na wszelki
wypadek:
-Tank wycich motory. Chwaliles sie ze mozesz przy 260 km/h prezejechac 20m od czlowieka a on nawet tego nie uslyszy. Postaraj sie skrocic dystans do 2m
- Kris, potrzebuje na miejscu kontakt z Brujah albo Anarchistami. Prosta sprawa, ich przewaznie jest najwiecej wiec wiedza co sie dzieje na ich ulicach.
- Wendy, opowiadalas ze Sabat czesto lamie maskarade. Podsluchaj mi prosze Seatle Police Departament. co sie ciekawego dzieje w miescie?
Bezie sie dzialo...
_________________ Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE
W obecnej sytuacji sabat atakuje na miasto. wiadomo. nie wiadomo jednak co z tego. czy tak ma być zawsze, czy macie szanse i czy warto grać dalej i czy to w ogóle ma jakieś zakończenie. przecież zawsze można wprowadzić nowych lepszych sabatników.
dlatego opiszę mniej więcej siłę sabatu. czyli ile jest sfor jak są silne ilu biskupów i innych potężniejszych przeciwników i jak wam akurat idzie w walce. czyli na czyją korzyść przechyla się szala. informacje będą bardzo ogólne, W rankingu nie muszą byc zamieszczanedo końca prawdziwe informacje. Ich zadaniem jest jedynie pokazać ogólną sytuację w mieście.
Post ten będzie czasem zmieniany. Np w sytuacjach gdy ktoś zginie czy dojdzie ktoś nowy. Na początek zamieszczam wersję próbną. Jeśli ona się sprawdzi będę to rozwijał jeśli nie - "usuń" rządzi.
Sabat
Nomadyczne (ilość = 1)
Sfora 1
Ilość wampirów 12
Miejsce ?
Cel główny - realizacja najważniejszego celu całego planu.
Cele inne odnaleźć klan Nosferatu
- obserwować wydażenia
Osiadłe (ilość = 3)
Sfora 1
Ilość wampirów 30
Straty
Miejsce - lotnisko
Cel główny - zniszczyć Primogena Tremere
Cele inne - przejąc kontrole na lotniskiem i wszystkim co jest z nim związane.
- przejmowanie wampirów przybywających do miasta
- tworzenie nowych wampirów.
Sfora 2
Sfora podzielona jest na kilka mniejszych.
Ilość wampirów 35
Straty
Miejsce Port i doki
Cel główny - znalezienie schronienia anarchistów.
Cele inne - przejęcie anarchistów
- przejmowanie wampirów przybywających do miasta
- tworzenie i przygotowanie nowych wampirów.
Sfora 3
Ilość wampirów 24
Straty
Miejsce północna część miasta
Cel - eliminowanie starszych.
Sfora 4
Ilość wampirów 22
Straty
Miejsce połódniowa część miasta
Cel - eliminowanie starszych.
Camarilla
Straty = 6
Klan Samedi;
Imię: Malcolm;
Pokolenie VIII
Filozof. Zniszczony w swoim schronieniu na uniwersytacie. Nie miał większego wpływu na politykę miasta. Podobno szukał czegoś mistycznego. Był przekonany że było to powodem zniknięcia sabatu
Klan: Giovani
Imię:: Anna Giovani
Pokolenie: IX
Zaraz po wydostaniu się z płonącej restauracji próbowała opuścić miasto własny statkiem. Nikt z załogi nie przetrwał. Robiła tu tylko interesy. Przejmowała jakąś firmę. Mały wpływ na politykę i władzę w mieście. Umożliwiała handel z Europą.
Klan: Ravnos
Imię:: Alexander
Pokolenie: VII
Bardzo niebezpieczny typ. Nie wiadomo po której jest tak naprawdę stronie. Mógł być bardzo pomocny.
Klan: Assamita
Imię:: Loki
Pokolenie: VIII
Kolejna potworna strata. Podobno posiadał informacje na temat Sabatu w tym mieście. Znał je jeszcze tylko Primogen klanu Gangrel (Isegrim) i Samedi (Malcolm)
Klan: Brujah
Imię:: Emily Tiamato
Pokolenie: X
Anarhista, przyłączyła się do sabatu
Ostatnio zmieniony przez Maczek dnia Sro Kwi 19, 2006 12:01 am, w całości zmieniany 1 raz
Miałem 1000 lat gdy na chatę Sabat wpadł
W mej piwnicy był ich grób
Ghul dwie bomby zniósł
Usłyszałem krzyk z ich ust
I nie miałam już gdzie spac.
Wilkołaczy szał
Każdy z nas trzy sztuki miał
Zamiast sabatniczej krwi
A w sobotnią noc, diabolizmu wielka moc
I ja tez, chciałem brać..
Było nas trzech, w każdym z nas inna krew
Ale jeden przyświecał nam cel
Za kilka lat mieć u stóp cały świat
Vitae w bród
Sabat i łyk, polowanie po świt
Niecierpliwy w nas wciskał się Głód
Ktoś dostał w nos, zakołkował się ktoś
Cos działo się..
Poróżniła nas, za jej życie, krwi łyk, twarz
Każdy by się zabić dał
W pewną letnią nic
Do elizjum wniosłem broń
I dostałem to com chciał
Powiedziała mi, ze kłopoty mogą być
Ja jej że znajomości mam
Na słońce wyszła raz
Nie powstrzymał nikt na czas
Znów jak pies, byłem sam.
Sto różnych ról, czym ugasić mój ból
Nauczyła mnie Przemiana jak nikt
Pewnego dnia zrozumiałem że ja
Nie znaczę nic
Powiedział mi, bym posłuchał ich dziś
Jak w ich gardłach znów rodzi się krzyk
Otwieram drzwi i nie mówię już nic
Upajam się...
Podobno Primogen Klanu malkawian miał jakieś powiązania z Klanem Nosferaty to ciekawe że on dziwnym trafem też nie jest dostępny.
Pozatym kto nie lubi kotów?
podobno sabat został odkryty już wcześniej ale nie udało się dotrzeć do Primogenu z tą informacją powinni coś wiedzieć Jackie Finch, Lucie, Malcolm Rhyme, Kasja, John Storm
[ Dodano: Czw Kwi 20, 2006 12:36 pm ]
Podobno primogen klanu Brujah zorganizował jakiś opór w północnej części miasta. zebrał grupę wampirów, odparł kilka ataków i obecnie stara się ukrywać. podobno uciekają.
Podobno Primogen Klanu Malkavian nie tylko nie zniknal (po prostu przestal chciec byc dostrzegalny) ale i postawil sie po stronie Sabatu (ponoc wlasnorecznie zabil kilka wampirow). Ile w tym prawdy?
Wczorajszej nocy jeden z nosferatu dostrzegl postac wysoko w powietrzu uskrzydlona, miala ponoc w szponach jakas humanidalna forme, wylondowala na katedrze miejskiej. Gdyby nie to ze miejsce ma slawe nawiedzonego bylbym w stanie uwierzyc w plotke.
_________________ Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE
Podobno ktoś z Camarilli spotkał Sabatnika,kiedy wychodził z sierocińca.Był trochę zdezorientowany i nie mówił całej prawdy.Nie wiadomo co robił w śrdoku,ale chyba spotkał coś potężnego,potężniejszego od niego.Nazywał się Vasemir,prawdopodobnie był Tremere.
Podobno w Dokach Tacoma zrobiło się gorąco Sabbat kosi Anarchistów, albo Anarchiści Sabbat! Próbowali się dogadać, ale coś poszło nie tak. Nie wiadomo co, lepiej sie nie zbliżać.
Wcześniej mówiło się, że Anarchiści mają po swojej stronie kogoś potęznego? Czy to wystarczy aby wygrać bitwę?
W kanalach niedaleko dokow znaleziono martwego ghula. Niosl wiadomosc o tresci "uwazajcie" napisana odrecznym dziwnym pismem... Czyzby ktos chcial pomoc anarchista? czy moze maja kontakty z sabatem i bylo to uprzedzenie przed atakiem?
Prawdy sie nie dowiemy. Pismo wyglada na reke 3 letniego dziecka i litery sa w sumie namalowane nie napisane .. dziewne
_________________ Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE
Z jakich niewyjaśnionych przyczyn Sabat wysłał ludzi z powrotem do sierocińca. okazało się że nie ma tam klanu Nosferatu. Sierociniec był ich noclegownią. Klan nosferatu w sabacie był uważany za główną silę w walce z camarillą. było ich sporo i były to stare wampiry.
W ich schronieniu miała miejsce jakaś wielka jatka. nie wiadomo jednak ani kto zaatakował, po co i czy komuś udało się uciec. nie wiadomo też czy zginął przywódca klanu.
podobno w mieście są trzy strony. Camarilla, Sabat i ktoś jeszcze.
Najważniejsze jest to jak to się zaczęło.
Sabat zorientował się że w ich mieście spoczywa jakiś matuzalem klanu Nosferatu. Problemem było tylko ustalenie dokładnego miejsca pobytu. Ściągnęli więc do miasta łowców z Camarilli i kogo się tylko dało. miało to zakłócić spokój matuzalema i spowodować jego przebudzenie. wtedy słabego na wpół śpiącego łatwo będzie zniszczyć. Miał się tym zająć klan Nosferatu który wyprosił tą misję.
W ten sposób pojawiły się dwie strony.
Problem w tym że Klan nosferatu miał swoje plany. dostrzegł sposobność przejęcia kontroli nad miastem. Sekta mniej się liczyła niż klan. mieli szansę zdobyć dla klany potężne miasto. dogadali się z Nosferatu z Camarilli i zaczęli wcielać plan w życie. potrzebowali jednak jakiegoś sojusznika i znaleźli go. Klan Malkawian.
Zastanawiające jest że od dawna nikogo z tych dwóch klanów nie można znaleźć.
Pojawił się jednak problem. Matuzalem się obudził i mniej więcej w tym samym czasie przepadł cały klan Nosferatu. Istnieje podejrzenie że spał dokładnie pod sierocińcem. ale to tylko plotki.
Ponoc Gang Gangrelitow trzyma z Sabatem. Ktos uslyszal jak zostalai przeproszeni za atak na ich osobe.
Marco ponoc to cicha woda, cos go wpienilo. Nie tlyko wsciekl sie ale i szuka sojusznikow. Sam nie jest za silny ale chce kogos do siebie przekonac. Bedzie sie dzialo... W LA. Aniolowie spalili 13 wampirow czy ponownie mamy sposobnosc przyjzec sie rozjuszonemu zwierzeciu.?
***
Ponoc Malkavianie Camarilli i Sabatu znalezli wspolny jezyk... Czeski.... i teraz wszyscy z klanu ucza sie go uwazajac za tajemny jezyk Malkavianow.
Lekam sie ich...
_________________ Gdzie jest Bog czego chce czy mnie slyszy? Nie
Gdzie jest Bog czego chce czy mnei kocha? NIE
Do miasta przybywa trzech braci aby powstrzymać czwartego. Piętno nienawiści i okrucieństwa nie może powstać. On jest słaby ale gromadzi sojuszników. nie liczą się strony.
Fragment Sierocińca str.4
Cytat:
To jest ważne więc postaram się zrekonstruować ile się da. Nie będę pisał w trzeciej osobie bo mi niewygodnie.
(..)
Nagle słyszycie spokojny, kojący głos w waszych głowach.
- To już koniec. I na ciebie przyszedł czas.
- NIE!!! To jeszcze nie koniec. Moje dzieci mnie pomszczą!
- Twoje dzieci już dawno nie żyją, przyjacielu. Sądziłem że zauważysz.
- Przybędą tu moi bracia. – widzicie na twarzy Nosferata jakby dumę.
- Na to właśnie liczę. Ali – śmiech – Na to liczę.
(..)
W tym momencie Jackie doczołguje się do Aliego i wgryza się w jego ciało. Nosferat zapada w letarg. I widać że mocno schnie. W jego ciele już niewiele jest krwi. Za chwile znikną i Jackie będzie wysysać jego duszę...
Klanowi gangrel udaje się spotkać. ich starszemu udało się przetrwać. Sabat jednak dowiedział się o spotkaniu. ponoć dogadał się z klanem Gangrel. zaprzestają walki między sobą. Klan Gangrel opuszcza miasto.
Miasto opanowują zamieszki. ludzie panikują różne dziwne organizacje wrzeszczą o końcu świata. powstają jakieś sekty i głoszą swoje doktryny. miasto ożywa noc staje się tak żywa jak dzień. ludzi ogarnia szaleństwo. płoną trzy wieżowce. panika na lotnisku. wielki wypadek. policja nie kontroluje miasta, jest całkowicie bezradna. do pomocy zostało wezwane wojsko. Fabryka Boeinga i miasteczko Microsoftu zostało zamknięte. mają własne oddziały porządkowe. zadziwiająco szybko się zorganizowali. szpitale są przepełnione w szkołach organizowane są miejsca dla przewidywanej fali rannych. cześć szpitali nie przyjmuje pacjentów twierdząc że nie muszą.
Pogoda nagle się pogorszyła. zaczął dość niespodziewanie padać grad. prezz chwilę pogoda jakby nie mogła się zdecydować co jest lepsze grad czy śniek. jednak została przy śniegu. obecnia pada gęsty śnieg i wieje mocny mroźny wiatr. jezioro jest mocno wzużone. pogoad jest fatalna. poprzedniego zapowiadali poprawę pogody i ocieplenie. wszystko wygląda dość dziwnie.
Taka sytuacja jeszcze bardziej wzbużyła miastem. pojawiają się głosy o apokalipsie, końcu świata. Ludzie znaleźli też na to na nazwę GEHENNA. Miasto jest coraz bardziej spanikowane.
Anarchiści wygrali bitwę w Dokach, jednak są powaznie osłabieni. Sabbat był ewidentnie zaskoczony nagłym pojawieniem się Primogena, choć jego obecność w tamtych okolicach była raczej oczywista.
Primogen Black Lady weszła w posiadanie bardzo cennej informacji - w mieście jest potężne i bardzo rzadkie ostrze - Miecz Dwuręczny. Ktokolwiek go posiada musi liczyć się ze śmiercią, jeśli nie bedzie chciał go dobrowolnie odsprzedać lub wymienić się na inne ostrze z potężnej kolekcji Black Lady.
sabat rekrutuje zolniezy. kazdy, kto sie moze przydac. bez znaczenia. w dokach, 3 nowych. grupa wie o kims, kto wlada cieniami. nie wie jednak kto to jest. boja sie. czekaja na kogos. moze to osobnik z lotniska. okaze sie moze to byc zwiazane ze zniknieciem nosferatu. nie chca wpuscic nikogo do miasta. nikogo z zewnatrz. straciliby przewage w miescie. ktos mnie obserwuje, ale w jakim celu, kto. czas pokarze