heh, temat stary jak sama maskarada...oczywiscie brujah albo wedlug nowej pisowni bruha [gambit, przebrnales przez klany czy tylko chcesz dzial rozruszac? ]
_________________ Jedna palma daktylowa potrzebuje czterdzieści litrów wody dziennie. A człowiek zaledwie osiem. Przeto palma równa się pięciu ludziom. Tam jest dwadzieścia palm - stu ludzi.
Tzimisce - za ich kulturę i brutalnośc jednocześnie, za swój swoisty honor, no i ich wizerunek najbardziej przypomina mi stereotyp wampira - diabła (forma zulo już wogóle )
Tzimisce jako stereotyp wampira, hmm...czyzby ktos sie naogladal Bram Stoker's Dracula??
_________________ Jedna palma daktylowa potrzebuje czterdzieści litrów wody dziennie. A człowiek zaledwie osiem. Przeto palma równa się pięciu ludziom. Tam jest dwadzieścia palm - stu ludzi.
Co do Magikow, to preferuje bardziej regus moto [czyli telekineze], fajnie polewitowac
_________________ Jedna palma daktylowa potrzebuje czterdzieści litrów wody dziennie. A człowiek zaledwie osiem. Przeto palma równa się pięciu ludziom. Tam jest dwadzieścia palm - stu ludzi.
a jakis konkretny powod?
tzn jak dla mnie malkavianie to postacie tylko dla wytrwanych graczy, nie kazdy bedzie umial odegrac jakas chorobe psychiczna, dobrze odegrac...
_________________ Jedna palma daktylowa potrzebuje czterdzieści litrów wody dziennie. A człowiek zaledwie osiem. Przeto palma równa się pięciu ludziom. Tam jest dwadzieścia palm - stu ludzi.
ja preferuje bruha, bo jak to okreslil Jelen kiedys "aspoleczne bydle" jestem zatem idealnie pasuje do krzykaczy
_________________ Jedna palma daktylowa potrzebuje czterdzieści litrów wody dziennie. A człowiek zaledwie osiem. Przeto palma równa się pięciu ludziom. Tam jest dwadzieścia palm - stu ludzi.
Stare Domy Tzimisce - najlepiej Ruthven - diabły! kogo jest noc, jeśli nie nasza?! władaliśmy tymi ziemiami od zawsze, gdyż w nas płynie nieśmiertelna, słowiańska krew...
Lasombra - za to, że są bezwzględnymi skurwysynami, za to, że mają maaacki i za to, że przewodzą mojemu ukochanemu Sabbatowi! śmierć Camarilijczykom!
Odszczepieńcy Toreador - bo tylko oni naprawdę potrafią docenić piękno w całej swojej wrażliwości i nadludzkim, wiekowym spojżeniu...
[ Dodano: Pią Maj 06, 2005 7:30 pm ]
Mistrz Ciemności Niestr napisał:
a jakis konkretny powod?
tzn jak dla mnie malkavianie to postacie tylko dla wytrwanych graczy, nie kazdy bedzie umial odegrac jakas chorobe psychiczna, dobrze odegrac...
Świat Mroku jest ogólnie systemem trudnym. I na pewno wymaga rewelacyjnego odgrywania. A odgrywać szajbusa może każdy. Trudniej odgrywa się osobę normalną, lub nie, lecz całkowicie inną niż gracz tworzący tą kreację...
Nirian nie zgodze sie z Toba, kazdy nie odegra dobrego schizofrenika czy czlowieka opetanego innym problemem, do tego trzeba miec predyspozycje
_________________ Jedna palma daktylowa potrzebuje czterdzieści litrów wody dziennie. A człowiek zaledwie osiem. Przeto palma równa się pięciu ludziom. Tam jest dwadzieścia palm - stu ludzi.
sa ludzie, ktorzy robia dziwne rzeczy na przekor innym, ale to chyba nie o tym temat
_________________ Jedna palma daktylowa potrzebuje czterdzieści litrów wody dziennie. A człowiek zaledwie osiem. Przeto palma równa się pięciu ludziom. Tam jest dwadzieścia palm - stu ludzi.
Hm...Cellay, nie masz co się obrażać, bo sama nioe potrafię wystarczająco dobrze grać, żeby cokolwiek mówić, wiem tylko, że owszem grać może każdy, co nie jest sztuką, sztuką, jest naprawdę DOBRZE grać, Co udaje się niewielu.
A tylko nieliczni grają kapitalnie od tak, na pierwszej sesji. Znam takich, owszem, ale ja nawet takim kapitalnym graczem nie byłem... doświadczenie uczyniło mnie tym, kim jestem
Do Niriana Samalai'a Feireniza : Wiem Elfie, iz ta Twoja skromność Ale fakt, nie można Ci nic zarzucić Ale i ja sie kiedyś nauczę, prawdaa? *robi słodką minkę*
_________________ Nie ma rzeczy, która nie byłaby zagubiona wśród niezmordowanych zwierciadeł. Nic nie może wydarzyć się raz jeden, nic nie jest cennie wątpliwe.
Odrazu powiem, że moja wypowiedź jest oparta tylko na tym co przeczytałem w podręczniku. Nie grałem na żywo w Wampira, co prawda chciałbym, ale mój MG nie poprowadzi tego systemu, a innego MG ciężko znaleść. Kto wie, skończe LO, i spadam do stolicy, moze tam znajde wampirycznego MG ?(boze jak to brzmi )
Ale wracając do tematu
Po przeczytaniu opisu z książki mogę powiedzieć że całkiem spodobały mi się dwa klany z przedstawionych w podstawowym podręczniku.
Klan Tremere, nie będe ukrywał że głównie przez magię, uwielbiam grac wszelkiego rodzaju magami, no i w Wampirze też jednak jest coś dla mnie
Drugim klanem który bardzo mi się spodobał to sekta Setytów. Tu nie potrafię wyjaśnić czemu, ale klan zrobił na mnie duże wrażenie, i spodobał mi się, może za związki z wężami, przeciez to takie urocze stworzonka
Pozdrawiam.